"To przy skrzydle, to przy śmigle" Obudzony w środku nocy Nie módl się nerwowo Nikt nie umarł A już na pewno nie Ona ma się świetnie "Kurka siedzi na grzędzie I z babci się śmieje" Nie warto się przejmować Daj spokój Zapomnij Wreszcie
Od czarów-marów Trujących wywarów Maty Hari W szklance do whisky Czy szczerbatym kubku Po czerwonym barszczu Nie pamiętam tego szczegółu
Ogłuszony ekstatycznym tańcem Zoniryzowany mistycznymi dymami Straciłem czujność A potem Trzymając się za brzuch Rozcięty ostrym bólem Resztę wieczoru Spędziłem w toalecie
Sypiając z wrogiem Politycznym Religijnym Światopoglądowym Ekonomicznym Ochładzam codziennie klimat O ułamek jednego stopnia W dowolnej skali Wy też zacznijcie walkę o planetę Od rzeczy małych