walczysz z własnym ojcem.
Całe życie niby w opozycji.
A to przecież fajny gość,
wiem o tym, bo go znałem.
Całe życie niby w opozycji.
A to przecież fajny gość,
wiem o tym, bo go znałem.
Ponieważ był zdominowany
przez twoją matkę,
zawsze szukałaś złych chłopców,
by przy nich poznać smak uległości.
Byłem nim ja - nie sprawdziłem się,
bo nie byłem dostatecznie zły.
Byli kolejni, bardziej źli,
z jednym nawet wzięłaś ślub.
Dowcip polega na tym,
że masz w sobie dużo z matki
i dlatego lubisz dyktować,
jak bardzo można być złym.
Targana sprzecznymi emocjami
dałaś się w końcu zdominować
i jednocześnie robisz co chcesz,
jak sięgam pamięcią.
28.02.2025