piątek, 28 lutego 2025

Jak sięgam pamięcią

walczysz z własnym ojcem.
Całe życie niby w opozycji.  
A to przecież fajny gość,
wiem o tym, bo go znałem.

Ponieważ był zdominowany
przez twoją matkę, 
zawsze szukałaś złych chłopców,
by przy nich poznać smak uległości.

Byłem nim ja - nie sprawdziłem się,
bo nie byłem dostatecznie zły.
Byli kolejni, bardziej źli, 
z jednym nawet wzięłaś ślub.

Dowcip polega na tym,
że masz w sobie dużo z matki
i dlatego lubisz dyktować,
jak bardzo można być złym.

Targana sprzecznymi emocjami
dałaś się w końcu zdominować
i jednocześnie robisz co chcesz,
jak sięgam pamięcią.


28.02.2025

Wymiociny

Wyrzyguję z siebie stare skrzepy
Potem grzebię w nich palcem
I składam 
Litery 
Słowa
Zdania 
Wiersze
Masz rację 
Nienajlepsze
Taka naturalna autoterapia
W nieuleczalnej chorobie
Na ciebie

Z dwojga złego lepiej tą stroną
Jak powiedział Shrek
Na którego poszliśmy


28.02.2025

czwartek, 27 lutego 2025

Przed Armagedonem

Odkąd zbuntowani aniołowie 
spadli z Nieba
i stali się demonami
Niebo ciągle ćwiczy 
przed ostateczną bitwą

Archanioł Michał nie daje
swoim podwładnym 
taryfy ulgowej
jak nie poligon
to chociaż musztra

A my ludzie
niczego nieświadomi
i naiwnie ateistyczni
huk artylerii nazywamy burzą
a wylewany anielski pot deszczem


27.02.2025

Radio w pracy

zafundowało mi chwilę bólu
głupią polską piosenką.

Było w niej o nawodnieniu czy coś,
i o prześlicznej nimfie. Bzdury.

Oczy zareagowały instynktownie
i musiałem wyjść niby na papierosa

uważając, by ani jedna łza 
nie wypłynęła spod zmrużonych powiek.


27.02.2025

wtorek, 25 lutego 2025

Mistyka czy trywialność

Złośliwość rzeczy martwych
każe stawiać pytanie
czy faktycznie jest to martwe zło

Może rację mają Indianie
widząc nawet w przedmiotach
manifestację jakiegoś manitu

A może po prostu
obciąłem sobie palce
przez nieuwagę


25.02.2025

poniedziałek, 24 lutego 2025

Tombak

Pierwszy raz od lat oglądam 
Warszawę nocą. Podoba mi się 
jej wieczorowa suknia, choć widzę, 
że zupełnie już do niej nie pasuję.
Coraz lepiej rozumiem
stare spinki do mankietów koszul,
że ukrywają się wstydliwie
w pudełkach na rozmaite drobiazgi
u eleganckich niegdyś mężczyzn.
Pokryliśmy się nieusuwalnym nalotem.
Może i ja jestem z tombaku.


24.02.2025

sobota, 22 lutego 2025

Gdy zakładam twoje rękawczki

To jakbyś ty sam 
Ogrzewał mi dłonie
Jak kiedyś na górce
Gdy brałeś mnie na sanki
Bo zimy były naprawdę zimne
Albo trzymał za rękę
Podczas powrotu z przedszkola
Szliśmy wtedy do pobliskiego
Sklepu Centrali Rybnej
Po takie pyszne sałatki 
Z okrągłym okienkiem 
Jak bulaj na statku
Odpłynąłeś za horyzont
Żagiel już się nie bieli
Zostały mi tylko
Twoje rękawiczki


22.02.2025

piątek, 14 lutego 2025

czemu się dziwisz

walczyłeś o świat bez granic
to masz śmietnik zwany internetem
nienawidziłeś brunatnych i czerwonych
to teraz rządzą zieloni i tęczowi
marzyłeś o tolerancji
to teraz ją praktykuj pod przymusem
nienawidziłeś rasizmu
to nie mów murzyn i cygan
chciałeś dziewczyn z ikrą
a boisz się wściekłych aktywistek
chciałeś wolności seksualnej
a brzydzisz się obecną rozwiązłością
pragnąłeś praw dla zwierząt
a masz dość wegańskiej propagandy
wszystko o co walczyłeś
masz teraz i to do sześcianu
więc o co ci chodzi
czy nie tego chciałeś


14.02.2025

czwartek, 13 lutego 2025

jasna deklaracja

nienawidzę twoich 
opadających starczo powiek
przerzedzonych loków
zmarszczek na dłoniach
i matowego głosu 
bez śladu mądrości życiowej

nienawidzę i innych skutków 
zasady entropii która nieubłaganie dezorganizuje całą ciebie
a wiesz czemu
bo to wszystko już się stało
podczas naszej nieudanej przyjaźni


13.02.2024

środa, 12 lutego 2025

Dla zainteresowanych

https://mojaprzestrzenkultury.pl/archiwa/7393

https://ypsilon.org.pl/?s=Micha%C5%82+piechutowski+

https://opt-art.net/?s=Piechutowski+

https://www.magazyn-suburbia.com/post/micha%C5%82-piechutowski-sze%C5%9B%C4%87-wierszy-1

https://www.magazyn-suburbia.com/post/micha%C5%82-piechutowski-pi%C4%99%C4%87-wierszy-1

https://www.magazyn-suburbia.com/post/micha%C5%82-piechutowski-cztery-wiersze

https://okis.pl/miesiecznik-odra/wiersze-z-pocztowek/wiersze-z-pocztowek-2024/wiersze-wybrane-w-lutym-2024/

I publikacje w Miesięczniku Literackim Akant.

Ile jeszcze ma to trwać?

Jaki masz w tym cel
Że trzymasz tego pasożyta
Co zjada mnie od środka
Ale na tyle mało łapczywie
Że nadal pozostaję przy życiu
Choć trudno nazwać życiem
Codzienny ból 
Każde ukąszenie przypomina mi
Co utraciłem
Każdy dzień jest nie do zniesienia
Mimo że realizujesz dla mnie
Już chyba plan F a może i H
To wszystko nie ma sensu
Bo nie wykasowałeś do końca
Planu nomen omen A


12.02.2025

wtorek, 11 lutego 2025

Niezły burdel

Ktoś źle rozdał karty
Pomieszał kompetencje
Niewłaściwie przypisał
Moce i zdolności
Na co mi pamiętać
Twój numer telefonu
Nieaktualne życiowe deklaracje
I czułe słowa
Skoro twój facet
Zapomniał złożyć ci dziś życzenia
Może on i ja powinniśmy się
Jakoś wymienić
Przynajmniej danymi o tobie


11.02.2025

poniedziałek, 10 lutego 2025

Jutro

Czego ci może życzyć ktoś,
od kogo życzeń nie oczekujesz?
Co by to nie było, nie będzie mieć
żadnego oddziaływania na twoje życie;
odbije się jak kauczukowa piłeczka,
na milisekundę podniesie temperaturę 
w miejscu zetknięcia powierzchni
o pomijalną w rachubach część stopnia,
to wszystko. Nie będzie żadnego śladu,
wzruszenia czy życzliwej myśli. Żadnego.
Twoją uwagę całkowicie zaabsorbuje
kolejny pierścionek z brylantem,
jaki otrzymasz w prezencie. Oraz pewnie
nowe buty na bardzo wysokich obcasach.
I chyba jestem jedynym człowiekiem,
który jest świadomy, że całe życie
uciekasz przed samą sobą. Zatem będę
życzyć ci pierwszego miejsca na mecie.
Wewnętrznie pogodzonej. Może jednak
się spełni.

10.02.2025

niedziela, 9 lutego 2025

Nikt o niczym nie wie

Nawet się nie domyśla
A moja rzeczywistość
Jest rozszczepiona na dwie
Jawną i utajoną

W tej jawnej poruszam się łatwo
Towarzyszy mi odkąd pamiętam
Znam jej tajemnice i zakamarki
Mam już wprawę graniczącą z rutyną

Utajona jest codziennym czekaniem
Aż przypłynie na fali snu
I zawoła mnie po imieniu
Kłamstwo w które sam nie wierzę


09.02.2025

piątek, 7 lutego 2025

znudziło mnie

bycie poetą
zresztą czy byłem nim 
kiedykolwiek

coś tam pisałem
narcystyczny słowotok
moje mnie ja

aha
jeszcze ty ty ty
i że my kiedyś

a kogo to dziś obchodzi
bo ani ciebie
ani mnie


07.02.2024

poniedziałek, 3 lutego 2025

Ustalenie kanonu

Przyjrzałem się mojemu życiu
i pod natchnieniem 
zmodyfikowałem opowieści o nim.

Usunąłem cię jak apokryfy
fałszerstwa i legendy
zbyt zaburzałaś spoistość fabuły.

Wątek dotyczący ciebie
zostawiam gnostykom
i zbyt gorliwym wyznawcom.


03.01.2025

Publikacja w Akancie