niedziela, 30 listopada 2025

to zupełnie jak ja!

mały poetka
drobny szlachetka
o wątpliwym rodowodzie

zamarzył sobie:
"karierę zrobię
i nie będę wstawał do pracy"

parę numerów
nie czyta ich wielu
krytyki zachwytu nie wzbudził

inkaust przepity
złudzenia rozbite
na długo mu sił nie starczyło

30.11.2025

miłość to potężna broń

potrafi w zależności od mocy ładunku
i stopnia natężenia oddziaływania
unicestwić nawet największe bariery
między ludźmi począwszy od jednostek
aż do wielkich populacji włącznie

wymaga dużej znajomości rzeczy
szkolenie trwa praktycznie całe życie
bo niewłaściwie zastosowana
naraża na ciężkie straty własne
poprzez ujawnienie użytkownika
i jego słabych stron

dlatego nie jest odpowiednia
dla naiwnych idealistów
kompletnie nieznających życia
trzeba najpierw opanować regulaminy
i ostrzelać się na poligonie nastoletniości

30.11.2025

czwartek, 27 listopada 2025

źle ugotowane jajko

to tylko kuchenny
europocentryzm

nie na miękko
nie na twardo

takie jajko
jest czystym dao

doskonałością
jednoczącą przeciwieństwa

27.11.2025

wtorek, 25 listopada 2025

uwielbiam piosenki

o nieszczęśliwych miłościach
żuję ze smakiem ich ból
choć pewnie są tylko fikcją
ale kto to wie naprawdę

wyobrażam sobie
głupie miny i oczy
głębokie tęsknotą
za tym co być może
by było a nie było
wybucham wtedy
homeryckim śmiechem

jedno mnie dziwi
do dziś nie usłyszałem
w żadnym radiu
twojej o nas

25.11.2025

zima zaskoczyła

budziki
zaspane
dzwonią
jakoś tak
niebarionowo

25.11.2025

zbyt długo

dojrzewałem w słońcu
i patrzyłem na nie
jak w prawdę

w końcu mnie zerwano
i wrzucono do skrzynki
z innymi przeterminowanymi

stałem się gorzki
bo słońce z tej perspektywy
okazało się sztuczne

24.11.2025

niedziela, 23 listopada 2025

wierzę

w wielkiego kosmofaga
który gdy dopełni się czas
pożre wszystko razem z kośćmi

to co wartościowe - strawi
to co bezwartościowe -
wydali w totalną nicość

obawiam się
że po takim posiłku
umrze z głodu

23.11.2025

sobota, 22 listopada 2025

najwyższy sędzia

z niebotycznej wysokości 
pierwszego piętra
surowym okiem 
patrzysz na świat

twoja specjalność
procesy poszlakowe
wydajesz wyroki
ostateczne i nieodwołalne

nikt przed nimi się nie ukryje
nikt nie zdoła umknąć
todze ze szlafroka - żaden sąsiad 
ani przypadkowy przechodzień

22.11.2025

uczę się od mistrza

mam pomysł
na film pornograficzny
zacznie się
od sceny orgazmu 
a potem 
napięcie będzie rosło

22.11.2025

uważać bo się może spełnić

kiedyś powiedziała o nim
że nawet gdyby był 
ostatnim mężczyzną na świecie
nigdy!

stało się!
nie przewidziała 
że przy okazji nie zostanie
ostatnią kobietą na świecie
i cała zemsta na nic

teraz jest na końcu kolejki


21.11.2025

poniedziałek, 17 listopada 2025

niedziela, 16 listopada 2025

jestem przeciwny

powszechnemu dostępowi
do aparatów fotograficznych
mogą być dla melancholików
śmiertelnie niebezpieczne

16.11.2025

sobota, 15 listopada 2025

stop klatka!

(ucieczka z kina na wolność)

jesień się niebawem skończy
a we mnie stopniał lód
co trzymał w ciasnym gorsecie

egzoszkielecie

nie dającym swobodnie oddychać
znieruchomiałym myślom
przez co gapiłem się
na coraz bardziej pożółkły fotos
myśląc 
że to cały film

skupiony na jednym szczególe
nie miałem pojęcia że akcja 
już dawno poszła mocno do przodu
a niby główna bohaterka
była zaledwie jedną ze statystek

choć przecież byłem 
współautorem scenariusza

a ona jak każda ambitna
podciągnęła się aktorsko
oszpeciła dla urody
i została gwiazdą na prowincji

15.11.2025

czwartek, 13 listopada 2025

zapierdziała miłość

jak stary fotel
wzbudza odrazę
samym zapachem
już dawno po terminie
dziurawa i poplamiona
nikomu ona na nic
zawadza 
że się o nią
potknąć można
jakaś za ciężka
na obecne czasy
zbyt zobowiązująca
wyrzut sumienia
no i po co

13.11.2025

środa, 12 listopada 2025

ADHD

jestem idealistą nierozumiejącym 
że niedomyślone idee 
mogą rodzić trujące owoce

niespójny system filozoficzny
niekonsekwentna teologia
to moje życiowe drogowskazy

kierują mnie wprost na mur
za którym nie ma już nic
do stracenia lub zyskania

to mój świat odkąd pamiętam
poszarpany przez sztorm w głowie
na dryfujące samotne wyspy

11.11.2025

wtorek, 11 listopada 2025

gdzie tu sens?

kiedy widzę dzieci
chorujące na raka
łyse główki pokryte bliznami
wychudzone ciała
wystające zewsząd rurki...

i ból na twarzach rodziców
zamaskowany kamuflażem w uśmiechy
gdy na nie patrzą

zastanawiam się
dlaczego nie mogę zabrać im
ciężaru cierpienia i wrzucić go
na własne życie
niepotrzebne i nierokujące
już nic dobrego dla innych

stare jak świat pytanie o sprawiedliwość
nigdy nie otrzyma odpowiedzi

11.11.2025

wieczorna rutyna

kiedy ty jak zwykle
wieczorem łagodzisz stres
i idziesz od razu spać
ja zostaję zupełnie sam

wynoszę twoją szklankę
i spuszczam z łańcucha
zdrętwiałe złe myśli
żeby się wybiegały

wtedy to właśnie 
przychodzą do mnie
ludzie z nieodpowiednich miejsc
i niewłaściwych czasów

chcąc koniecznie pogadać
o starych dziejach
których nie chcę pamiętać
i nie mogę zapomnieć

11.11.2025

poniedziałek, 10 listopada 2025

a gdyby tak

nie stawiać więcej oporu
giąć się na wietrze jak trawa
płynąć zgodnie z falami
spalać razem z ogniem
klaskać z rozentuzjazmowanym tłumem
wrzucać do każdej puszki
czytać to co wszyscy
zapomnieć co niewygodne
przestać jeść po osiemnastej
pić dużo wody bo zdrowo
nie wychodzić poza linie
nie zadawać dociekliwych pytań
i przestać wymagać od siebie

czy wtedy spłynie na mnie spokój
czy tylko wyparuje mózg?

10.11.2025

niedziela, 9 listopada 2025

Papierosowy dym

miesza się z mgłą.
Łatwiej będzie mu ukryć
zabójcze skłonności.

Ilu potencjalnych morderców
udaje w niej przekonywująco
pijane dziecko?

08.11.2025

piątek, 7 listopada 2025

ciężka atletyka

dźwigam ból
co waży 
pół życia

odliczyłem 
zmarnowany czas
na kontuzje i rehabilitację

żeby sztucznie
nie zawyżać
wyników w tabeli

07.11.2025

czwartek, 6 listopada 2025

Życie jest piękne,
tylko trochę za długie.

choć armaty milczą

kiedy mówisz z naciskiem
trafiasz mnie pociskiem

kiedy mówisz dobitnie
dobijasz mnie bagnetem

kiedy mówisz dosadnie
wgniatasz ciało w błoto

gdy przestajesz mówić
jest już za późno

05.11.2025

środa, 5 listopada 2025

Perygeum

Podobno dziś Księżyc 
będzie najbliżej Ziemi.
To się świetnie składa,
bo ja zamierzam się
od niej oddalić.
Tak na promil.

Jest szansa, że będę
trzecim Polakiem w kosmosie
i pierwszym na Księżycu.
Chyba, że wcześniej
wyląduję twarzą na trawniku.

05.11.2025

tego wymaga uczciwość

pamiętam jak dziś
naszą piosenkę
ty mi ją często śpiewałaś 
a ja słuchałem 
z zachwytem na twarzy

muszę ci to powiedzieć
chcę byś o tym wiedziała
że nigdy jej nie lubiłem
i nie podobała mi się 
twoja interpretacja
05.11.2025

wołam o pomoc

przycinkami złośliwością
nonszalancją bezczelnością
grubymi słowami 
i pluciem w twarz

gdy stoję w centrum miasta
wiążąc ostentacyjnie pętlę 
na sznurze od żelazka
bo mi to nie wychodzi

05.11.2025

wtorek, 4 listopada 2025

tworzę

poezję niskiej próby
pełną zanieczyszczeń i intruzji

wysoce nieoryginalną
choć pod własną marką

i równie trwałą 
jak buty do joggingu z dyskontu

już zapomnianą 
nim koncept ubiorę w słowa

nic nie zapowiada rozwoju
więc nie zadebiutuję na giełdzie

04.11.2025

sobota, 1 listopada 2025

warunek sine qua non

nic z tego nie będzie
nie uda się 
jeśli nie będziecie mieć
wspólnej piosenki
którą oboje
lubilibyście nucić

01.11.2025

Publikacja w Akancie