Czar prysł. Dulcynea z Toboso
znowu jest Aldonzą Lorenzo.
Może ugrzązłem w fikcji
jak owad w żywicy, bo pamięć
pomieszała się z zapachami,
których nigdy nie czułem,
niewidzianymi widokami
i pocałunkami z równoległej
schizofrenicznej nierzeczywistości?
To zapewne wie tylko ona - ta,
która nigdzie nie zaistniała
poza moim układem limbicznym.
07.07.2025