środa, 30 lipca 2025

Szukając piękna

Idę w poprzek
Umowną linią łącząc punkty
Obcych sobie nurtów

Dres i szpilki
Sandały i skarpetki
Gotyk i rock gotycki
Rewolwer i melonik

Ktoś powie
Że eklektyzm
Trudno

30.07.2025

wtorek, 29 lipca 2025

Usłyszałem jego gitarę

W przejściu podziemnym
Między nocą a świtem
Poczęstowałem papierosem
Był rozmowny

"Obiecujący szarpidrut
Duży potencjał by zostać
Głosem pokolenia
To ja

To były pionierskie czasy
Można wreszcie było
Przeklinać w piosenkach
Bez ingerencji cenzury

Duże firmy biły się o mnie
Podtykając pod długopis
Kontrakty korzystne
Wyłącznie dla nich

Zbyt krótko wąchałem proch
Nabierali mnie i okradali
Pasąc kolejne podbródki
Powiedziałem im DOŚĆ!

Założyłem własną wytwórnię
Sam byłem prezesem
Członkiem zarządu
Impresario i księgowym

I te wszystkie osoby
Którym wreszcie mogłem 
Bezgranicznie zaufać...
Oni też mnie okradli"

29.07.2025

poniedziałek, 28 lipca 2025

Mam talent

(pisane na kolanie)

Osiągnąłem biegłość
W drukowaniu kiczy
Ile ich powstało
Tego nie policzę

Piszą mi się same
Jakoś od niechcenia
O dawnej miłości
I braku spełnienia

Wciąż te same kalki
I zespoły pojęć
Oklepane frazy
Zero nowych ujęć

Nic to nie przeszkadza
Wrażliwcom się wzruszać
Po co psuć co działa
Stare mury skruszać

28.07.2025

niedziela, 27 lipca 2025

To wszystko

Co miałem do powiedzenia
Nie ma sensu się powtarzać
Wołać nie słysząc nawet echa
Modlić się do pustych ram
Wyciągać z pamięci pomięte cienie
I obnosić jak relikwie na procesji
Może wreszcie dorastam
Dojrzewam do samodzielności
Trochę późno
Fakt 
Ale ile radości daje mi to
Że przestałem rozmawiać 
Z Tobą w myślach
Nie mogąc tego robić naprawdę

25.07.2025

eLosing

portal dla singli bez aspiracji
na nic już nie liczą
niczego nie oczekują
życiowe przegrywy
rozjechani przez traumy
jak ślimaki przez rowerzystów
nikogo tu nie znajdą
oprócz takich jak oni
bojących się kolejnych ran
bo stare jeszcze się jątrzą

27.05.2025

sobota, 26 lipca 2025

minęła dwudziesta

powiedzieli w radiu
zamyśliłem się
magiczna liczba
przełom
już nie popołudnie
już nie nastoletniość

kończą się wtedy 
młodzieńcze miłości
zostają za nami
młodzieńcze przyjaźnie
anihilują w zderzeniu z życiem
młodzieńcze ideały

stajemy jeszcze bardziej tymi
z którymi walczyliśmy
gorliwiej czynimy to
z czego się śmialiśmy

dlatego nie odgrzewam
starych czasów
nie chodzę na koncerty
profesjonalnych butowników
nie jeżdżę na cepeliady

siedzę w kuchni
i słucham nudnej 
państwowej rozgłośni
na falach długich
ciesząc się że pod wieczór
nie muszę już nikogo udawać

26.07.2025

piątek, 25 lipca 2025

to je moja laska

moja laska jest fantastyczna
świetnie mnie rozumie
wspiera w potrzebie
nie strzela fochów
żeby było pikantniej
ma siostrę bliźniaczkę
o którą nie jest zazdrosna
fajnie wyskoczyć na miasto
pod ręce z obiema

24.07.2025

środa, 23 lipca 2025

nie obchodzi mnie

śmierć kolejnych kabotynów
ciągle na bani albo haju
wiecznych chłopczyków i dziewczynek
niczego sobą niereprezentujących
nie mających pojęcia o niczym
bo szkolna ławka uwierała w tyłek

popularnych tylko dlatego
że zachwyceni wielbiciele
mają jeszcze w sobie resztki wstydu
i przez to nie potrafią przekroczyć barier już dawno sforsowanych przez idoli
choć bardzo za tym tęsknią
bo to takie rockandrollowe

każdego dnia umierają
nikomu szerzej nieznani dobrzy ludzie
ich nazwiska nie widnieją w newsach
ich normalność za życia nie była trendy
zbyt kameralni zbyt skromni
by stać się częścią ikonostasu
w jaskini pop kultury

23.07.2025

wtorek, 22 lipca 2025

Są dni

kiedy zapachy krzyczą 
szczególnie głośno
pizza kebab hot dog
wołowina pięć smaków

Wyjmuję wtedy z kieszeni
dwudniową bułkę 
łamię ją jak Chrystus chleb 
i karmię zmarznięte gołębie

Ja zjem później
jeszcze nie czas
kuchnia freegańska 
najlepiej smakuje nocą

22.07.2025

niedziela, 20 lipca 2025

Moje królestwo

rozpościera się od tysiąc dziewięćset
dziewięćdziesiątego trzeciego
do dziś.

Wiele przetrwało,
choć władzę sprawuję
wyłącznie z ukrycia.

Jednakże jak każde imperium
traci swój obszar, bo słabnie
mój niewidzialny tron.

Nie planuję następcy,
rozpadnie się pewnie w wyniku buntu 
coraz śmielszej części mnie.

Na razie podnoszą się w nim 
wezwania do pokojowej abdykacji.
Moje królestwo kiczu.

20.07.2025

Czasami

jeszcze mijasz mnie na ulicy
pod postacią awatara.
Jesteś zupełnie inna, a jednak
jakiś dawny szczegół
przykuwa moją uwagę:
uśmiech, kręcone włosy, 
albo barwa głosu.
Serce zamiera na okruch czasu,
a sam czas gwałtownie
przeskakuje dekady wstecz.
Po chwili wszystko powraca
na właściwe miejsca. Ludzie,
jakby nic się nie wydarzyło,
kontynuują zaczęte czynności,
nie wyłączając mnie. I nikt
niczego nie zauważył. 
A ja zapominam. 
A przynajmniej
bardzo 
tego 
chcę.

19.07.2025

czwartek, 17 lipca 2025

Tak będzie

Pewnego dnia zburzą bloki
w których mieszkaliśmy
w latach młodości

Wypędzą wszystkie cienie
a one spłoną bezgłośnie
w słonecznym świetle

Jeśli będę wtedy jeszcze żyć
nie będę mógł już spoglądać
na dwunaste piętro

Postawią coś nowoczesnego
i bardziej funkcjonalnego
odpowiedniego do czasów

A tam historia zacznie się od nowa
chłopak pozna dziewczynę...
i niech na tym skończą się analogie

17.07.2025

Wykraczamy poza świat natury

Ani dwóch półgłówków,
ani z czterech ćwierćinteligentów,
nie da się złożyć 
jednego człowieka rozumnego.

To udowadnia, że ludzie
są istotami transcendentnymi.
Opis matematyczno przyrodniczy
jest niewystarczający.

17.07.2025

Taktyka

Przekuwam słabość w siłę
A klęskę w zwycięstwo

Gdy mnie przyłapują
Jak gadam do siebie
Tłumaczę wtedy
Że myślę na głos

To jednak lepiej wygląda
W oczach ludzi

17.07.2025

wtorek, 15 lipca 2025

Cafe Manekin

Schody do piwnicy 
Już tylko piwnicy
Par excellence
I niczego więcej

Warszawa bawi się teraz 
Inaczej i gdzie indziej
Pije szoty wciąga krechy
I jest bardzo samotna

15.07.2025


http://www.old.sdk.pl/attachments/article/11/historia_SDK_strony_1_29.pdf

niedziela, 13 lipca 2025

podwórko nocą

(spacer z psem)

miarowe grzmoty
plenerowego koncertu
mieszają się 
z krzykami orgazmu

publiczność wiwatuje
nie mogę zgadnąć
czy tym na scenie
czy tym w łóżku

12.07.2025

wtorek, 8 lipca 2025

Jakoś tak

przestało mi zależeć
na autopromocji. 
Bo nie mam nic
do zaproponowania.
Ile można jechać
na jednym grepsie,
ile pisać o tym samym.
Nudne to jak portale
z pornografią, albo
z apokaliptycznymi proroctwami 
samozwańczych wizjonerów.
Żebym chociaż miał 
ich charyzmę, 
by kogokolwiek porwać,
kimś wstrząsnąć, a może
i wzruszyć. A tak
pozostaje tylko
wzruszenie ramionami
i odwrócenie głowy
by zamaskować zażenowanie.

08.07.2025

najszybciej

wiarę można stracić
przez sakrament
niemiłosiernej pokuty
kapłaństwa bez powołania
lub nieudanego małżeństwa

07.07.2025

poniedziałek, 7 lipca 2025

obalam mity
obłudnie ascetycznego
eremity
celebryty

07.07.2025

Jestem odczarowany/rozczarowany

Czar prysł. Dulcynea z Toboso
znowu jest Aldonzą Lorenzo.
Może ugrzązłem w fikcji
jak owad w żywicy, bo pamięć
pomieszała się z zapachami,
których nigdy nie czułem,
niewidzianymi widokami
i pocałunkami z równoległej
schizofrenicznej nierzeczywistości?
To zapewne wie tylko ona - ta, 
która nigdzie nie zaistniała 
poza moim układem limbicznym.

07.07.2025

czwartek, 3 lipca 2025

triumf woli

zdecydowałem
zadecydowałem
tupnąłem
tąpnęło

03.07.2025

skoro już tu zaglądacie

i nikt przy wejściu 
nie pobiera opłat za bilety
wypadałoby czasem 
zamieścić komentarz
najlepiej szczery
nie obrażę się
nie popłaczę
nie trzasnę drzwiami
ucieszę się


środa, 2 lipca 2025

w zasadzie

to dobrze się stało
przestałem tęsknić
i mogłem ogłosić zwycięstwo

paradoks polega na tym
że zaczynam tęsknić
za tą tęsknotą bo

usunięcie tak dużej
objętości wywołało
emocjonalne podciśnienie

i teraz noszę w sobie
żarłoczną pustkę
wsysającą mnie od wewnątrz

kiedy już dojdzie do skóry
połknie ją jak kożuch na mleku
wypluje włosy i obliże usta

a potem pójdzie szukać
nowego żywiciela więc uważaj
bo może dopadnie ciebie

chociaż akurat ty 
nie musisz się niczego obawiać
dwa minusy dają plus

może spotkanie dwóch nicości 
zrodzi życie wewnętrzne
chociaż na poziomie ameby

02.07.2025

Publikacja w Akancie