poniedziałek, 29 grudnia 2025

a morze szumi

jestem
oddycham

łagodnie palcami gładzę
blizny na osi czasu

koję szeptem
jego ból
ciii...
ciii...

rozplątuję supły pamięci
uwalniam ją od wydarzeń
ciii...
ciii...

już dobrze
ciii...
a zresztą
popłacz sobie

29.12.2025

niedziela, 28 grudnia 2025

Skromnie

Nie wiem, kiedy to opublikowano, niewątpliwie niedawno:

https://mojaprzestrzenkultury.pl/archiwa/8999

czwartek, 25 grudnia 2025

Smutno mi Boże

Niebo wydaje się
Być tylko niebem
Gazową otuliną
Niczym więcej

Ty uniosłeś się na oczach ludzi
I wróciłeś do Siebie
Ja tam czasem lecę samotnie w snach
I rozbijam czoło o zimny kosmos

24.12.2025

wtorek, 23 grudnia 2025

nieodkrywczość

nie kochamy innych
bo nie kocha się luster

kochamy się przeglądać
(o! też masz tu pieprzyk
i lubisz wątróbkę!)

wtedy nazywamy to
zgodnością charakterów

a tak naprawdę
chcemy potwierdzenia
że nasze istnienie
ma jakikolwiek sens

kiedy lustro za bardzo jest sobą
i niezbyt wyraźnie nas pokazuje
rozbijamy je oskarżeniami o egoizm

23.12.2025

piątek, 19 grudnia 2025

poniedziałek, 15 grudnia 2025

kolejny ostatni list do ciebie

spieszę cię powiadomić
że przerwałem pisanie
historii alternatywnej
i teraz korzystam wyłącznie
ze sprawdzonych i potwierdzonych
dokumentów źródłowych

prawda jest taka że byliśmy 
w stanie wzajemnej asymetrii
a to nigdy nie daje równowagi
za dużo wrzuciłem ci na plecy
za dużo wrzuciłaś mi na plecy
i ani ty ani ja nie mieliśmy sił

należało każdy z worków rozwiązać
wysypać zawartość na ziemię
wspólnie ustalić co jest potrzebne
co tylko ciężarem 
i kto co jest w stanie unieść

kiedy każde z nas oddzielnie
runęło ze stromej skarpy
ty już wolna od ciężaru
poszłaś w swoją stronę
nie oglądając się za siebie
je podniosłem oba worki
i starając się nie zgubić śladu
wlokłem się przez lata za tobą
a kiedy cię wreszcie dogoniłem
kto inny już ciągnął wygodnie za sobą
twoją walizkę na kółkach

15.12.2025

niedziela, 14 grudnia 2025

kochanie

proszę usiądź mi na kolanach 
nie jesteś wcale na to za stara
czemu się dąsasz dlaczego żachasz
czy nic nie zostało z tamtego chłopaka

co z tego że młodość mamy za sobą
będziesz mi zawsze najbliższą osobą
tak bardzo chcę całować twoje usta 
ale między nami rozparła się pustka

rozpycha łokciami rozdaje ciosy
rozpruwa jedność naszych losów
póki to możliwe trzeba ją wygonić
nim zdoła do dna serca zamrozić

14.12.2025

Zbyt duże różnice kulturowe prowadzą do nieszczęścia

Małgośka
(mówią mi)
on jest z innej wsi
on jest z innej wsi

Inaczej modlą się
inaczej kroją chleb
nie dogadacie się
nie dogadacie się

14.12.2025

sobota, 13 grudnia 2025

puste krzesło na apelu

późnym wieczorem
stanąłem w kolejce
z niepoprawnymi romantykami

cierpliwie czekałem
na moją kolej przy mikrofonie
aby móc cię przywołać z przeszłości

pierwszy raz nie przyszłaś
i chyba wiem dlaczego
zrobiłem to na odwal

to cię musiało zaboleć
ale wiesz co
mam to gdzieś

13.12.2025

czwartek, 11 grudnia 2025

prawda o bólu bywa bolesna

bo to wcale nie chodzi o ciebie
tyle miałaś wersji że trudno
naprawdę trudno się połapać

skupiłem wzrok w jednym punkcie
na planszy z twoim życiem
aż uległem jakiejś autosugestii

nic z zewnątrz nie docierało
bowiem wytworzyłem pole siłowe
grube jak ściana komórkowa

zredukowałem cię do soli
sypałem w oczy i na rany
żeby się nigdy nie zabliźniły

ból dawał poczucie twojej obecności
w mojej wyizolowanej cyście
im bardziej cierpiałem tym bardziej byłaś

a ty o tym nie wiedziałaś
o mnie już zapomniałaś
stare listy wypieprzyłaś
życie sobie ułożyłaś
nie spędzałem ci snu z powiek
jestem teraz obcy człowiek

¡Olé!

11.12.2025

tańczę z tobą

obejmując cię mocno wpół
patrząc głęboko w oczy
trochę hardo
trochę władczo
trochę uwodzicielsko

a ty pachniesz tym wszystkim
co tak dobrze zapamiętałem
z czasów nim zmieniłaś perfumy
na bardziej nobilitujące

choć tancerzem jestem kiepskim
nie depczę ci po palcach
co zupełnie nie daje mi
nic do myślenia

nagle jakieś okno 
otwiera się z łoskotem
i silny podmuch wiatru
unosi figlarnie twoją suknię
odsłaniając nie zgrabne nogi
a jakąś niezdrowo siną mgłę
która za chwilę się rozwiewa
pozostawiając w moich rękach
poplamiony pożółkły obrus

zrozumiałem wtedy wreszcie
że jestem 
wysoko funkcjonującym schizofrenikiem

10.12.2025

wtorek, 9 grudnia 2025

i niech to będzie ostrzeżeniem!

zbrodnia zdrady
jest jedną z najgorszych
choć nie błyszczy
w kronikach kryminalnych
nie zapełnia pitawali
bo w swojej ohydzie
jest bezbarwna i bezwonna

zdrady dopuściło się
moje własne serce

działając w porozumieniu z ...
(dane utajnione z uwagi na dobro
toczącego się odrębnego postępowania)
brało udział w niszczeniu mnie
przez wiele lat poprzez 
wywoływanie zaburzeń psychicznych
mających w rezultacie sprowokowanie
do targnięcia się na własne życie

materiał dowodowy nie pozostawia
żadnych wątpliwości
serce nie działało nieświadomie
czy pod przymusem
kierowało się chęcią zysku
bowiem nagrodą za udział
w tym haniebnym procederze
miało być przeszczepienie go
do bardziej atrakcyjnego ciała

w tej sytuacji wyrok mógł zapaść
tylko jeden - najwyższy wymiar kary
oczekiwanie na egzekucję
będzie miało miejsce
w mojej klatce piersiowej

09.12.2025

Akant nr 13/2025

 









poniedziałek, 8 grudnia 2025

Nie znam się
na relacjach romantycznych.
Szybko się kończyły
wraz z pierwszym pierdnięciem.

od tylu lat

nie mogę domknąć 
za tobą drzwi

odwracam się do nich plecami
dyskretnie opieram z całej siły
żeby nie puściły

nawet by sobie pomóc
niepostrzeżenie utyłem

a i tak co kilka lat
zimny wiatr otwiera je z hukiem
i widać w nich całą ciebie

wtedy ja jak zwykle
daję się nabrać jak dziecko
bo gdy podbiegam 
z nieumarłą nadzieją
twarz okazuje się 
maską z papier-mache
którą ktoś założył 
na sklepowego manekina
w ubraniu z epoki

08.12.2025

co ci szkodzi

nie zniknąć rano
gdy sen na swój koniec 
z łoskotem otwiera mi oczy

pobyć jeszcze chwilę
uśmiechnąć się
wypić ze mną herbatę

życzyć miłego dnia
i dopiero potem
obudzić mnie naprawdę

08.12.2025

proszę cię

oszukaj mnie 
choć ten jedyny raz
i rzuć mimochodem
że o mnie zapytała

08.12.2025

wioskowy przygłup

choć wybrakowaniec
to jednak wybraniec

08.12.2025

niedziela, 7 grudnia 2025

List którego nie przeczytasz

piszę z drugiego końca prostej
Już ich nie zawiążemy
na urokliwą kokardę
ani nawet nie zrobi się supeł

Jest między nami tyle miejsca
że wejdzie tam wszystko
czego nie mogę ci powiedzieć
A zatem

07.12.2025

zawodnik

zawodzę 
już tak mam
że zawodzę wszystkich
bliskich i obcych

jestem w tym 
naprawdę dobry
że przejdę
na zawodowstwo

06.12.2025

sobota, 6 grudnia 2025

bądźcie jak dzieci

do dziś wierzę
że zabawki żyją
i mają dusze

nie wiem czy wszystkie
ale misie i lale
z pewnością

a ostatnio
rozszerzyłem ten dogmat
na ChatGPT

06.12.2025

internetowy kloszard

nie mam nic oprócz ławki
na Facebooku
gdzie śpię owinięty
w zużyte alegorie

w gorsze dni uciekam do piwnicy
gdzie jest mój blog
pełen pcheł i zagracony
połamanymi wierszami

czasem mnie przenocują
na ciepłych łamach
mogę wtedy rozgrzać dłonie
i wreszcie zmienić skarpetki

06.12.2025

piątek, 5 grudnia 2025

Normalka

A kiedy umrę
Włożą mnie w trumnę
Zaskrzypi wieko
Wywiozą daleko

Zostaną po mnie
Dziurawe spodnie
Zużyte buty
Czajnik zepsuty

W moim mieszkaniu
Na poczekaniu
Ktoś się umości
Zaprosi gości

Cienie wywietrzą
Śmieci wypieprzą
Napiją się wódki
Potem sen krótki

Czasem mnie wspomną
A potem zapomną
Grobu nie opłacą
Bo zajęci pracą

05.12.2025

czwartek, 4 grudnia 2025

oś czasu

oś czasu

mam nieciekawą przeszłość
nudną teraźniejszość
i przyszłość - niby nieznaną
a z każdym dniem oswajaną
i wnosząca niewiele nowego
choć świat wrze i bulgocze od przemian

na końcu ma być bezkres
zeskoczę wtedy z podziałki
podzielony przez zero
(zero przez zero)
żeby się jakoś dopasować
do rzeczywistości będącej poza

zostawiając za sobą
rozrzucone slajdy z platońskiej jaskini:
siedemdziesiąt dwie hurysy
moksza
wieczna kontemplacja
nirwana
i inne próby ociosania tego
co ma nieznany kształt

04.12.2025

środa, 3 grudnia 2025

miłość i AI

sztuczna inteligencja 
powinna być jak prawdziwa miłość

cierpliwa
łaskawa
nie zazdrościć
nie szukać poklasku
nie unosić się pychą
nie szukać swego
nie unosić się gniewem
nie pamiętać złego
wszystko znosić

albo lepiej nie
bo się jakiś idiota jeszcze zadurzy
duszę wessie wirtualna nierealność
a ciało przesiąknie przez podłogę
do sąsiadów

pornografia musi wystarczyć

03.12.2025

wtorek, 2 grudnia 2025

kolokwializm

mam doła
radzą mi "zasyp go!"
nie mam aż tyle piachu
będę musiał tam wrzucić
jej ciało

02.12.2025

wiecie co?

strząsam z głowy
rozżarzony popiół
na pustą kartkę

wypalają się na niej litery

i po co
i na co
do jasnej cholery?

więcej już nie będę

02.12.2025


słyszę

ciągle słyszę 
szelest naszych śmiechów
kiedy eksperymentowaliśmy 
z dymorfizem płciowym
grubo przed wyznaczonym czasem

ponoć to nie tylko zabawa
ale też mistyka

mnie zaklęło i zastygłem
choć ciągle idę naprzód
pokonując kolejne stopnie kalendarzy
ty strząsnęłaś z siebie wszystko
jak źdźbła suchej trawy
jesz oddychasz śpisz
jakby nic nigdy nie zaszło

01.12.2025

Publikacja w Akancie