W 1918 roku młody zakonnik
Maksymilian Maria Kolbe, dziś święty,
opracował teorię wehikułu Eteroplan,
prekursora rakiety wielostopniowej,
umożliwiającego lot w kosmos.
Postulował wystrzelenie najpierw
statku bezzałogowego,
analizę danych po powrocie na Ziemię,
usunięcie niedopracowań; lot ludzi
miał być zwieńczeniem całego procesu.
Pomysł nigdy nie został zrealizowany,
a ojciec Kolbe zamiast lotami w kosmos
zajął się wskazywaniem drogi do Nieba.
Mając 47 lat został zamordowany
w Auschwitz przez niemieckich zbrodniarzy,
kiedy ofiarował swoje życie za innego więźnia.
----------
W latach II wojny światowej esesmam
Werhner von Braun, zbrodniarz wojenny,
brał udział w skonstruowaniu V-2,
pierwszego na świecie pocisku balistycznego,
niosącego śmierć, strach i zniszczenia.
Z jego inicjatywy przy produkcji pracowali
więźniowie obozów koncentracyjnych,
25 tysięcy z nich nie przeżyło tego czasu.
Tuż przed kapitulacją nazistowskich Niemiec
poddał się Amerykanom, a ci zatrudnili go,
by teraz broń konstruował dla nich.
Następnie został pierwszym dyrektorem
jednego z ośrodków badawczych NASA,
przyczyniając się do rozwoju rakiet
zarówno o zastosowaniu militarnym,
jak i do załogowych lotów kosmicznych.
Dzięki niemu dokonano udanego lotu
na Księżyc. I choć w końcu zaczęto
wytykać mu w prasie wojenną przeszłość,
nigdy nie odpowiedział za swoje czyny.
Zmarł w wieku 65 lat w wyniku choroby.
----------
Co jeszcze łączy tych dwóch ludzi? Powiecie,
że antysemityzm. Czy von Braun nim był -
trudno wyrokować. Z pewnością gardził
każdym ludzkim życiem i pewnie było mu
wszystko jedno, kogo zabija ciężką pracą.
A Kolbe? W jego czasach wierzono, że
"Protokoły Mędrców Syjonu" to prawda.
I choć był krytyczny w stosunku do Żydów,
polecał modlić się o ich nawrócenie.
25.05.2025