Wysypisko Słów blog w likwidacji
wtorek, 30 czerwca 2026
czwartek, 25 czerwca 2026
kamuflaż
ludzie z różnymi dysfunkcjami
potrafią się dobrze maskować
mijasz ich codziennie
rozmawiasz z nimi w pracy
słyszysz w telewizji
oddajesz na nich głos
i nawet nie podejrzewasz
że część z nich
to wysoko funkcjonujący idioci
potrafią się dobrze maskować
mijasz ich codziennie
rozmawiasz z nimi w pracy
słyszysz w telewizji
oddajesz na nich głos
i nawet nie podejrzewasz
że część z nich
to wysoko funkcjonujący idioci
25.06.2026
sobota, 20 czerwca 2026
Ekstrapolacja prawa Kopernika-Greshama
Od miłości do przyjaźni
Od przyjaźni do obojętności
Od obojętności do wrogości
Od wrogości do nienawiści
I tak gorszy pieniądz wypiera lepszy
20.06.2026
czwartek, 18 czerwca 2026
perpetuum mobile
o świcie żar ze spalonego serca
wsypuję szufelką do głowy
potrząsam nią w samotnym dzikim tańcu
chcę znowu zwariować
by móc cię widzieć na subiektywnej jawie
wieczorem opadam z sił
wyprodukowanie nowego serca
to naprawdę ogromny wydatek energetyczny
snem o tobie natlenię palenisko
błysk zapałki
od wieczornego papierosa
wszystko zajmuje się ogniem
obieg zamknięty
18.06.2026
piątek, 12 czerwca 2026
byleby tylko na złość
- zobacz
napisałem kolejny wiersz
beznadziejny jak wszystkie
- szelest kartki
co ty gadasz
wiersz jest świetny
- czy ty naprawde nie możesz
choć jeden jedyny raz
przyznać mi racji
- no dobrze
niech ci będzie
wiersz jest kiepski
- wymuszone
się nie liczy
trzask drzwiami
12.06.2026
niedziela, 7 czerwca 2026
Pochwała różnorodności
Ludzie naprawdę potrafią
pięknie się różnić.
To bardzo pozytywne
i fascynujące zjawisko.
Gdy znalazłem przez przypadek
twoje zdjęcie w internecie
serce zabiło mocniej jak wtedy
i wzruszyły mnie twoje zmarszczki.
Kiedy nasza wspólna znajoma
wysłała ci zdjęcie na którym
bawię się z jej dzieciakami
powiedziałaś: "wygląda okropnie".
pięknie się różnić.
To bardzo pozytywne
i fascynujące zjawisko.
Gdy znalazłem przez przypadek
twoje zdjęcie w internecie
serce zabiło mocniej jak wtedy
i wzruszyły mnie twoje zmarszczki.
Kiedy nasza wspólna znajoma
wysłała ci zdjęcie na którym
bawię się z jej dzieciakami
powiedziałaś: "wygląda okropnie".
07.06.2026
piątek, 5 czerwca 2026
Widziałem cię na pogrzebie
Niewiele sobie z niego nie robiłaś
Popijałaś w kościele wodę z butelki
Z miną arystokratki z awansu społecznego
I uparcie omijałaś mnie wzrokiem
----
Nasze ulubione płyty gramofonowe
Mają zatarte rowki od niesłuchania
Łatwo dziś je pomylić w muzeum
Ze zużytymi trzonowcami mamutów
----
Może rację masz właśnie ty
Redukując życie do zwierzęcego ciała
Dusza to tylko niepotrzebny balast
O który przez nieuwagę można wybić zęby
05.06.2026
czwartek, 4 czerwca 2026
środa, 3 czerwca 2026
kupujcie - smakujcie
ashwagandha ashwagandha
ashwagandhy propaganda
wszechobecna i nachalna
ashwagandhy propaganda
namacalnie wręcz brutalna
ashwagandhy propaganda
sączy się niczym pogarda
ashwagandhy propaganda
emocjami wściekle targa
ashwagandhy propaganda
jak republikańska kokarda
ashwagandhy propaganda
na czapce gierka edwarda
ashwagandhy propaganda
nie straszny jej ryk gokarta
ashwagandhy propaganda
nie zniechęci bułka tarta
ashwagandhy propaganda
ashwagandha ashwagandha
ashwagandhy propaganda
03.06.2026
poniedziałek, 1 czerwca 2026
jeden z dziesięciu seria 69 odcinek 14
prolog
przed wejściem do studia
ukradkiem łykam garść nervomixu
oddech nabiera ziołowego odcienia
plan minimum
nie odpaść po pierwszej serii pytań
nie chcę przeżywać takiego wstydu
druga tura
trafiony ale niezatopiony
cios od matematyki
którą ściągałem nawet na maturze
żyję
jestem w finale odcinka
ginę od mieczy rycerzy zakonników
ze stresu nie pamiętam...
cholera! to templariusze!...
epilog
przystojna pani wręcza nam
puste tekturowe kuferki z logo
i szpiegujące pod przykryciem ochrony
rosyjskie programy na komputer
poza kamerami puste kuferki
zostają wymienione na pełne słodyczy
ciężkie!
zwyciężczyni zaprasza finalistów na obiad
stawia z pieniędzy z wygranej minus podatek
naprawdę piękny gest
nie przesadzam z zamówieniem
rozstajemy się i powrót z Lublina
zbyt wąskie buty cisną w stopy
nie pamiętam który to był rok
01.06.2026
poniedziałek, 25 maja 2026
Córka Agenora
Córka Agenora
Od wczesnej młodości
Dokonywała samookaleczeń
Maskowanych nowymi granicami
A dziś ukrywa siniaki
Pod mocnym makijażem
Po zamorskich kochankach
Używając do niego
Sześciu kolorów z tęczowej palety
Granatowego już nie lubi
Nie była dobrą matką
Miała skrobanki
I po milionowej straciła rachubę
Mimo wszystko trzyma fason
Uśmiechając się sztucznie
Do kamer telewizyjnych
25.05.2026
wtorek, 19 maja 2026
Odchodząc
zabrałaś wszystko, co kochałem:
odstające uszy ukryte pod włosami,
herbaciany zapach dezodorantu,
rozstępy na... wiesz gdzie. I dużo,
dużo więcej. No tak - wszystko.
Zabrałaś i wyrzuciłaś to na śmietnik.
Zanegowałaś samą siebie.
To trwa do dziś i skończy się
dopiero z twoją śmiercią.
Nie będzie mnie wtedy przy tobie
i nigdy się o niej nie dowiem.
Może i lepiej. Nie będę widzieć
jak firma pogrzebowa wynosi cię
zapiętą na suwak od stóp do głów.
16.05.2026
odstające uszy ukryte pod włosami,
herbaciany zapach dezodorantu,
rozstępy na... wiesz gdzie. I dużo,
dużo więcej. No tak - wszystko.
Zabrałaś i wyrzuciłaś to na śmietnik.
Zanegowałaś samą siebie.
To trwa do dziś i skończy się
dopiero z twoją śmiercią.
Nie będzie mnie wtedy przy tobie
i nigdy się o niej nie dowiem.
Może i lepiej. Nie będę widzieć
jak firma pogrzebowa wynosi cię
zapiętą na suwak od stóp do głów.
16.05.2026
poniedziałek, 11 maja 2026
Publikacja na stronie Odry
https://okis.pl/miesiecznik-odra/wiersze-z-pocztowek/wiersze-z-pocztowek-2026/wiersze-wybrane-w-maju-2026/
czwartek, 30 kwietnia 2026
Zamach
Dozgonna przyjaźń
Wbiła mi zdradę w plecy
Wytarła ręce w drętwą gadkę
I odeszła
Jej odciski palców
Wytarłem sam bo dla takich
Rozgłos i więzienie
To niezasłużony splendor
Wbiła mi zdradę w plecy
Wytarła ręce w drętwą gadkę
I odeszła
Jej odciski palców
Wytarłem sam bo dla takich
Rozgłos i więzienie
To niezasłużony splendor
poniedziałek, 27 kwietnia 2026
Perfidia
Gdy ciemność na jawie
staje przeciw tobie,
Wyobraźnia powinna
trzymać twoją stronę.
Ile razy przeżyłeś zawód?
staje przeciw tobie,
Wyobraźnia powinna
trzymać twoją stronę.
Ile razy przeżyłeś zawód?
To nie przypadek. To zmowa.
Najgorsza jest pora snu.
Głowa pod jej ostrzem
Stacza się z poduszki w ciemność,
A wtedy wyobraźnia
Bawi się w planetę Solaris.
Zakłada na dłonie pacynki
O zmumifikowanych twarzach
I podkłada pod nie głosy
Zapisane głęboko w pamięci.
Ty o nich zapomniałeś, wyparłeś,
Ona je wszędzie wytropi.
Zwłaszcza w ciemności.
Najgorsza jest pora snu.
Głowa pod jej ostrzem
Stacza się z poduszki w ciemność,
A wtedy wyobraźnia
Bawi się w planetę Solaris.
Zakłada na dłonie pacynki
O zmumifikowanych twarzach
I podkłada pod nie głosy
Zapisane głęboko w pamięci.
Ty o nich zapomniałeś, wyparłeś,
Ona je wszędzie wytropi.
Zwłaszcza w ciemności.
Tęsknota
Wciągana nosem
Razem z wilgocią
Wraca prosto do serca
Niepotrzebne nikomu
Jej uzewnętrznianie
Wystarczy że oczy rosą
Czyszczą soczewki
Żeby lepiej widzieć
Puste miejsce
Razem z wilgocią
Wraca prosto do serca
Niepotrzebne nikomu
Jej uzewnętrznianie
Wystarczy że oczy rosą
Czyszczą soczewki
Żeby lepiej widzieć
Puste miejsce
czwartek, 23 kwietnia 2026
Zapoznaj się z treścią ulotki
Problemy ze snem?
Natrętne myśli?
Obniżenie lub wahania nastroju?
Niska samoocena?
Zachowania kompulsywne?
Uzależnienia?
Nawracające stany lękowe?
Osłabione libido?
Idź do spowiedzi
23.04.2026
sobota, 18 kwietnia 2026
Mezalians
Zwyczajna historia
Spotkali się w galerii handlowej
On po samochodówce
Ona po marketingu
Wiecznie brudne paznokcie
Wiecznie wypielęgnowane paznokcie
Przeczytany cały Szaniawski
Nowości na Netfliksie
Spojrzeli na siebie
Nic nie zaiskrzyło
Ot kolejny mezalians
Do którego nie doszło
18.04.2026
Spotkali się w galerii handlowej
On po samochodówce
Ona po marketingu
Wiecznie brudne paznokcie
Wiecznie wypielęgnowane paznokcie
Przeczytany cały Szaniawski
Nowości na Netfliksie
Spojrzeli na siebie
Nic nie zaiskrzyło
Ot kolejny mezalians
Do którego nie doszło
18.04.2026
sobota, 11 kwietnia 2026
niepojęte
już cię nie nienawidzę
bo nie chcę byś miała
jakikolwiek wpływ na mnie
nie jesteś mi nawet obojętna
bo obojętność żywiłaby się
pamięcią o tobie
nie twierdzę że już cię nie ma
bo musiałbym przyznać
że kiedyś byłaś w moim życiu
nie żyję nawet tak
jakbym nic nie wiedział
o twoim istnieniu
i jest dla mnie zagadką
kto właściwie napisał
te wszystkie słowa
piątek, 10 kwietnia 2026
rano budzimy się głodni
fizyka i metafizyka
po nocnych koszmarachpotrzebujemy kalorii
i bezwarunkowej miłości
głód fizyczny
oszukuje się kawą i papierosem
śniadanie zjemy
w pracy pod biurkiem
głód metafizyczny
odruchowym logowaniem
do mediów społecznościowych
każdy lajk przybliża niebo
10.04.2026
piątek, 3 kwietnia 2026
wtorek, 31 marca 2026
Publikacja w "Suburbiach"
https://www.magazyn-suburbia.com/post/micha%C5%82-piechutowski-cztery-wiersze-2
poniedziałek, 30 marca 2026
cztery litery
mamy ustalone kształty
zmyślnie zmajstrowane
z czteroliterowego alfabetu
możemy być twardzielami
możemy być mięczakami
nie odbija się to znacząco
na zewnętrznej formie
gdyby jednak jakiś szaleniec
wcisnął w końcu czerwony guzik
wysublimujemy w ułamku sekundy
i wszystko dupa
30.03.2026
niedziela, 29 marca 2026
piątek, 27 marca 2026
kwestia teologiczna
skoro jesteśmy stworzeni
na obraz i podobieństwo
odziedziczyliśmy po Ojcu
również poczucie humoru
a jeśli On dopuszcza grzech
by wyprowadzić z niego dobro
to czy można całkowicie wykluczyć
że śmieszą Go sprośne kawały?
27.03.2026
poniedziałek, 23 marca 2026
czuję
że tli się we mnie
jakaś tęsknota
to pewnie przez wiosnę
zgniotę żar obcasem
jak niedopałek
nie mogę dopuścić
by ogień się rozhulał
bo w jego świetle
znowu zobaczę
ten cień
jakaś tęsknota
to pewnie przez wiosnę
zgniotę żar obcasem
jak niedopałek
nie mogę dopuścić
by ogień się rozhulał
bo w jego świetle
znowu zobaczę
ten cień
23.03.2026
niedziela, 8 marca 2026
już cię nigdy nie zobaczę
a nawet jeśli kiedyś
to już nie będziesz ty
gdybyś przypadkiem
odwzajemniła spojrzenie
nie dostrzeżesz mnie
bo to już nie będę ja
więc nie ma sensu
czekać na spotkanie
przestaliśmy pasować
do obrazka z puzzlami
to już nie będziesz ty
gdybyś przypadkiem
odwzajemniła spojrzenie
nie dostrzeżesz mnie
bo to już nie będę ja
więc nie ma sensu
czekać na spotkanie
przestaliśmy pasować
do obrazka z puzzlami
08.03.2026
gdy słońce staje coraz wyżej
zagrzebani w pamięci
wypuszczają nowe pędy
rosną niezauważalnie
aż dochodzą do żył
po krótkiej walce
łączą się z krwioobiegiem
i tłoczą do niego...
śniła mi się
jak zwykle zalotna i nieuchwytna
pytania zbywała tajemniczą minką
znowu będę potrzebował terapii
a nie
spokojnie
oddycham głęboko
raz
dwa
trzy
już mi przeszło
08.03.2026
wtorek, 24 lutego 2026
poniedziałek, 23 lutego 2026
zacznie się od zefirka
erozja wygładzi ostrość rysów twarzy
wypoleruje uśmiech do połysku
smagając ziarnami okruchów czasu
młodości o szpiczastym podbródku
z mową kolczastą jak ciernie
nawieje do gęby pustych kalorii frazesów
zaczniesz wszędzie pasować
będziesz z czasem wszystkich lubić
i nic nie naruszy twojej strefy komfortu
wypoleruje uśmiech do połysku
smagając ziarnami okruchów czasu
młodości o szpiczastym podbródku
z mową kolczastą jak ciernie
nawieje do gęby pustych kalorii frazesów
zaczniesz wszędzie pasować
będziesz z czasem wszystkich lubić
i nic nie naruszy twojej strefy komfortu
23.02.2026
piątek, 20 lutego 2026
skończyłem z tym
już nie wykrzykuję
w późną noc
niczego
ona milczy
i choć to milczenie
jest aż gęste od treści i znaczeń
za mało było czasu
na naukę jej subtelnego języka
o historii niewiele krótszej
niż wieczność
20.02.2026
środa, 11 lutego 2026
jedenasty lutego
(Anetce, z okazji 53. urodzin)
okruch historii
udając podstępnie
drobinkę czegoś
nim zaczął na dobre
wydłubałem go palcem
razem z brudami
zebranymi przez noc
napisałem o tobie
bo taka jest tradycja
choć w dzisiejszych czasach
nic z niej nie rozumiem
11.02.2026
piątek, 6 lutego 2026
wy
pochmurni nieruchomi
we własnych maskach pośmiertnych
milczeniem strzelacie mi w serce
trafiacie chociaż na wieczność
zapobiegliwie zamknęliście oczy
robiąc tym usłużnie miejsce na obole
po co tu przychodzicie
czy życie nie zdołało was rozczarować
że nadal za czujecie za nim tęsknotę
06.02.2026
czwartek, 5 lutego 2026
wet za wet
pokochałem twoje niebieskie oczy
wystudziłaś je do barwy stali
pokochałem twoje rudozłote włosy
zamalowałaś je banalnym blondem
pokochałem twój życzliwy uśmiech
bezduszność odebrała mu autentyzm
pokochałem twoje małe piersi
wypchałaś je sztuczną galaretą
pokochałem twoje miedziane pierścionki
transmutowałaś je w złoto
pokochałem twoją niezależność
wymieniłaś ją na wygodnictwo
ponieważ nic już nie zostało do kochania
roztyłem się bez wyrzutów sumienia
wystudziłaś je do barwy stali
pokochałem twoje rudozłote włosy
zamalowałaś je banalnym blondem
pokochałem twój życzliwy uśmiech
bezduszność odebrała mu autentyzm
pokochałem twoje małe piersi
wypchałaś je sztuczną galaretą
pokochałem twoje miedziane pierścionki
transmutowałaś je w złoto
pokochałem twoją niezależność
wymieniłaś ją na wygodnictwo
ponieważ nic już nie zostało do kochania
roztyłem się bez wyrzutów sumienia
05.02.2026
piątek, 30 stycznia 2026
czwartek, 29 stycznia 2026
warto o tym pamiętać
wiesz że dla nas
rozumnych grudek białka
świętowanie każdego
kolejnego roku
przybliżającego koniec
procesów biochemicznych
to naprawdę wielka rzecz
cieszymy się wtedy
z życzliwych zaklęć
i prezentów
pozwalających zapomnieć
że pewnego dnia
przestaną nam być potrzebne
a pstre pocztówki z życzeniami
zastąpi nieduży afisz
o zupełnie już innej estetyce
rozumnych grudek białka
świętowanie każdego
kolejnego roku
przybliżającego koniec
procesów biochemicznych
to naprawdę wielka rzecz
cieszymy się wtedy
z życzliwych zaklęć
i prezentów
pozwalających zapomnieć
że pewnego dnia
przestaną nam być potrzebne
a pstre pocztówki z życzeniami
zastąpi nieduży afisz
o zupełnie już innej estetyce
29.01.2026
środa, 28 stycznia 2026
servicio de inteligencia
a może ta strata
była z góry wpisana
w strategię operacji
włączyłaś jak co wieczór
o dwudziestej trzeciej zero zero
swoją stację numeryczną
uno-uno-seis-cero-tres
uno-uno-seis-cero-tres
ocho-siete-cero-cero-cero
rozkaz zerwania kontaktu
albo ostrzeżenie
że cię niedługo zdemaskuję
była z góry wpisana
w strategię operacji
włączyłaś jak co wieczór
o dwudziestej trzeciej zero zero
swoją stację numeryczną
uno-uno-seis-cero-tres
uno-uno-seis-cero-tres
ocho-siete-cero-cero-cero
rozkaz zerwania kontaktu
albo ostrzeżenie
że cię niedługo zdemaskuję
28.01.2026
wtorek, 27 stycznia 2026
unboxing
nie będę więcej bić pięściami
w serce jak w wór treningowy
w dodatku od wewnątrz
może te ciosy
były ostatnim akordem życia
a może maskowały śmierć
to już się okaże kiedyś
przy okazji ekshumacji
na potrzeby śledztwa
26.01.2026
niedziela, 25 stycznia 2026
Park
Drzewa w osiedlowym parku
rosły wraz ze mną.
Rozpoznają mnie
po krokach do dziś,
a ja znam każde z nich
po imieniu.
I każde szumi inaczej.
rosły wraz ze mną.
Rozpoznają mnie
po krokach do dziś,
a ja znam każde z nich
po imieniu.
I każde szumi inaczej.
25.01.2026
sobota, 24 stycznia 2026
dezintegracja
pękają synapsy
rozłączają ściany
najmniejszych komórek społecznych
a one same dzielą się
choć ich elementy
nadal zajmują
wspólną przestrzeń
to już nie tkanka
to rozwodniony bulion
wlany do wiadra
wośp i pielgrzymki
marsz niepodległości
czy kwesta na powązkach
są tylko brudną pianą
wystarczy cedzak
rozłączają ściany
najmniejszych komórek społecznych
a one same dzielą się
choć ich elementy
nadal zajmują
wspólną przestrzeń
to już nie tkanka
to rozwodniony bulion
wlany do wiadra
wośp i pielgrzymki
marsz niepodległości
czy kwesta na powązkach
są tylko brudną pianą
wystarczy cedzak
24.01.2026
czwartek, 22 stycznia 2026
czekanie na świt
wtedy słońce wybieli
grzechy popełnione nocą
grą światłocienia
zrelatywizuje zło
pomniejszy wagę czynów
poprzez podkreślenie tła
wrodzonych skłonności
nieszczęśliwego dzieciństwa
w samo południe w pełnym świetle
będzie już całkowite rozgrzeszenie
tylko nie gwizdać na zawietrzną
bo to przynosi pecha
22.01.2026
wtorek, 20 stycznia 2026
czwartek, 15 stycznia 2026
buty były moją dumą
ale naprawdę nie musisz
wkuwać mojej biografii
poza tym jest rozsypana
garściami w setkach miejsc
pracowite gromadzenie każdego śladu
i wydłubanie dłutem z kontekstu
zapełni co nawyżej czarną dziurę urny
pod horyzontem nieistotnych zdarzeń
wkuwać mojej biografii
poza tym jest rozsypana
garściami w setkach miejsc
pracowite gromadzenie każdego śladu
i wydłubanie dłutem z kontekstu
zapełni co nawyżej czarną dziurę urny
pod horyzontem nieistotnych zdarzeń
15.01.2026
wtorek, 13 stycznia 2026
to nic osobistego
panno niemłoda
cerowana dziewico
falami oddechu
wstrząsasz krzemową doliną
jak niegdyś matka ziemia
orgazmem orogenezy
coraz wyższe stanowiska
i coraz wyżsi mężczyzni
niszczą ci stawy
wysokimi obcasami
czy one wystarczą
by sięgnąć nieba
13.01.2026
wtorek, 6 stycznia 2026
barbarzyńcy
nie lubią książek
bo nie znaleźliby w nich
słowa usprawiedliwienia
dla swojego barbarzyństwa
dlatego kiedyś je palili
a teraz zostawiają je
pod śmietnikami
by umarły z głodu na mrozie
06.01.2026
piątek, 2 stycznia 2026
jedynie
samotność chce mi jeszcze
dotrzymywać towarzystwa
więc cieszę się z niego
bo lepsze takie niż żadne
dotrzymywać towarzystwa
więc cieszę się z niego
bo lepsze takie niż żadne
02.01.2026
piszę do ciebie nocą
przyjacielu o tym
jak bardzo mi brakuje
rozmów i pijatyk
jak bardzo tęsknię
za twoją złośliwością
pełną troski i lojalności
tęsknię za tobą
szczególnie dlatego
że cię nigdy nie miałem
jak bardzo mi brakuje
rozmów i pijatyk
jak bardzo tęsknię
za twoją złośliwością
pełną troski i lojalności
tęsknię za tobą
szczególnie dlatego
że cię nigdy nie miałem
02.01.2026
poniedziałek, 29 grudnia 2025
a morze szumi
jestem
oddycham
łagodnie palcami gładzę
blizny na osi czasu
koję szeptem
jego ból
ciii...
ciii...
rozplątuję supły pamięci
uwalniam ją od wydarzeń
ciii...
ciii...
już dobrze
ciii...
a zresztą
oddycham
łagodnie palcami gładzę
blizny na osi czasu
koję szeptem
jego ból
ciii...
ciii...
rozplątuję supły pamięci
uwalniam ją od wydarzeń
ciii...
ciii...
już dobrze
ciii...
a zresztą
popłacz sobie
29.12.2025
niedziela, 28 grudnia 2025
Skromnie
Nie wiem, kiedy to opublikowano, niewątpliwie niedawno:
https://mojaprzestrzenkultury.pl/archiwa/8999
czwartek, 25 grudnia 2025
Smutno mi Boże
Niebo wydaje się
Być tylko niebem
Gazową otuliną
Niczym więcej
Ty uniosłeś się na oczach ludzi
I wróciłeś do Siebie
Ja tam czasem lecę samotnie w snach
I rozbijam czoło o zimny kosmos
Być tylko niebem
Gazową otuliną
Niczym więcej
Ty uniosłeś się na oczach ludzi
I wróciłeś do Siebie
Ja tam czasem lecę samotnie w snach
I rozbijam czoło o zimny kosmos
24.12.2025
wtorek, 23 grudnia 2025
nieodkrywczość
nie kochamy innych
bo nie kocha się luster
kochamy się przeglądać
(o! też masz tu pieprzyk
i lubisz wątróbkę!)
wtedy nazywamy to
zgodnością charakterów
a tak naprawdę
chcemy potwierdzenia
że nasze istnienie
ma jakikolwiek sens
kiedy lustro za bardzo jest sobą
i niezbyt wyraźnie nas pokazuje
rozbijamy je oskarżeniami o egoizm
bo nie kocha się luster
kochamy się przeglądać
(o! też masz tu pieprzyk
i lubisz wątróbkę!)
wtedy nazywamy to
zgodnością charakterów
a tak naprawdę
chcemy potwierdzenia
że nasze istnienie
ma jakikolwiek sens
kiedy lustro za bardzo jest sobą
i niezbyt wyraźnie nas pokazuje
rozbijamy je oskarżeniami o egoizm
23.12.2025
piątek, 19 grudnia 2025
zadanie domowe
wymień nazwę
choć jednej z tysiąca wysp
od których nazwę wziął
twój ulubiony sos
19.12.2025
poniedziałek, 15 grudnia 2025
kolejny ostatni list do ciebie
spieszę cię powiadomić
że przerwałem pisanie
historii alternatywnej
i teraz korzystam wyłącznie
ze sprawdzonych i potwierdzonych
dokumentów źródłowych
prawda jest taka że byliśmy
w stanie wzajemnej asymetrii
a to nigdy nie daje równowagi
za dużo wrzuciłem ci na plecy
za dużo wrzuciłaś mi na plecy
i ani ty ani ja nie mieliśmy sił
należało każdy z worków rozwiązać
wysypać zawartość na ziemię
wspólnie ustalić co jest potrzebne
co tylko ciężarem
i kto co jest w stanie unieść
kiedy każde z nas oddzielnie
runęło ze stromej skarpy
ty już wolna od ciężaru
poszłaś w swoją stronę
nie oglądając się za siebie
je podniosłem oba worki
i starając się nie zgubić śladu
wlokłem się przez lata za tobą
a kiedy cię wreszcie dogoniłem
kto inny już ciągnął wygodnie za sobą
twoją walizkę na kółkach
15.12.2025
niedziela, 14 grudnia 2025
kochanie
proszę usiądź mi na kolanach
nie jesteś wcale na to za stara
czemu się dąsasz dlaczego żachasz
czy nic nie zostało z tamtego chłopaka
co z tego że młodość mamy za sobą
będziesz mi zawsze najbliższą osobą
tak bardzo chcę całować twoje usta
ale między nami rozparła się pustka
rozpycha łokciami rozdaje ciosy
rozpruwa jedność naszych losów
póki to możliwe trzeba ją wygonić
nim zdoła do dna serca zamrozić
14.12.2025
Zbyt duże różnice kulturowe prowadzą do nieszczęścia
Małgośka
(mówią mi)
on jest z innej wsi
on jest z innej wsi
Inaczej modlą się
inaczej kroją chleb
nie dogadacie się
nie dogadacie się
14.12.2025
sobota, 13 grudnia 2025
puste krzesło na apelu
późnym wieczorem
stanąłem w kolejce
z niepoprawnymi romantykami
cierpliwie czekałem
na moją kolej przy mikrofonie
aby móc cię przywołać z przeszłości
pierwszy raz nie przyszłaś
i chyba wiem dlaczego
zrobiłem to na odwal
to cię musiało zaboleć
ale wiesz co
mam to gdzieś
13.12.2025
stanąłem w kolejce
z niepoprawnymi romantykami
cierpliwie czekałem
na moją kolej przy mikrofonie
aby móc cię przywołać z przeszłości
pierwszy raz nie przyszłaś
i chyba wiem dlaczego
zrobiłem to na odwal
to cię musiało zaboleć
ale wiesz co
mam to gdzieś
13.12.2025
piątek, 12 grudnia 2025
czwartek, 11 grudnia 2025
prawda o bólu bywa bolesna
bo to wcale nie chodzi o ciebie
tyle miałaś wersji że trudno
naprawdę trudno się połapać
skupiłem wzrok w jednym punkcie
na planszy z twoim życiem
aż uległem jakiejś autosugestii
nic z zewnątrz nie docierało
bowiem wytworzyłem pole siłowe
grube jak ściana komórkowa
zredukowałem cię do soli
sypałem w oczy i na rany
żeby się nigdy nie zabliźniły
ból dawał poczucie twojej obecności
w mojej wyizolowanej cyście
im bardziej cierpiałem tym bardziej byłaś
a ty o tym nie wiedziałaś
o mnie już zapomniałaś
stare listy wypieprzyłaś
życie sobie ułożyłaś
nie spędzałem ci snu z powiek
jestem teraz obcy człowiek
¡Olé!
11.12.2025
tańczę z tobą
obejmując cię mocno wpół
patrząc głęboko w oczy
trochę hardo
trochę władczo
trochę uwodzicielsko
a ty pachniesz tym wszystkim
co tak dobrze zapamiętałem
z czasów nim zmieniłaś perfumy
na bardziej nobilitujące
choć tancerzem jestem kiepskim
nie depczę ci po palcach
co zupełnie nie daje mi
nic do myślenia
nagle jakieś okno
otwiera się z łoskotem
i silny podmuch wiatru
unosi figlarnie twoją suknię
odsłaniając nie zgrabne nogi
a jakąś niezdrowo siną mgłę
która za chwilę się rozwiewa
pozostawiając w moich rękach
poplamiony pożółkły obrus
zrozumiałem wtedy wreszcie
że jestem
wysoko funkcjonującym schizofrenikiem
10.12.2025
wtorek, 9 grudnia 2025
i niech to będzie ostrzeżeniem!
zbrodnia zdrady
jest jedną z najgorszych
choć nie błyszczy
w kronikach kryminalnych
nie zapełnia pitawali
bo w swojej ohydzie
jest bezbarwna i bezwonna
zdrady dopuściło się
moje własne serce
działając w porozumieniu z ...
(dane utajnione z uwagi na dobro
toczącego się odrębnego postępowania)
brało udział w niszczeniu mnie
przez wiele lat poprzez
wywoływanie zaburzeń psychicznych
mających w rezultacie sprowokowanie
do targnięcia się na własne życie
materiał dowodowy nie pozostawia
żadnych wątpliwości
serce nie działało nieświadomie
czy pod przymusem
kierowało się chęcią zysku
bowiem nagrodą za udział
w tym haniebnym procederze
miało być przeszczepienie go
do bardziej atrakcyjnego ciała
w tej sytuacji wyrok mógł zapaść
tylko jeden - najwyższy wymiar kary
oczekiwanie na egzekucję
będzie miało miejsce
w mojej klatce piersiowej
09.12.2025
poniedziałek, 8 grudnia 2025
od tylu lat
nie mogę domknąć
za tobą drzwi
odwracam się do nich plecami
dyskretnie opieram z całej siły
żeby nie puściły
nawet by sobie pomóc
niepostrzeżenie utyłem
a i tak co kilka lat
zimny wiatr otwiera je z hukiem
i widać w nich całą ciebie
wtedy ja jak zwykle
daję się nabrać jak dziecko
bo gdy podbiegam
z nieumarłą nadzieją
twarz okazuje się
maską z papier-mache
którą ktoś założył
na sklepowego manekina
w ubraniu z epoki
08.12.2025
co ci szkodzi
nie zniknąć rano
gdy sen na swój koniec
z łoskotem otwiera mi oczy
pobyć jeszcze chwilę
uśmiechnąć się
wypić ze mną herbatę
życzyć miłego dnia
i dopiero potem
obudzić mnie naprawdę
08.12.2025
niedziela, 7 grudnia 2025
List którego nie przeczytasz
piszę z drugiego końca prostej
Już ich nie zawiążemy
na urokliwą kokardę
ani nawet nie zrobi się supeł
Jest między nami tyle miejsca
że wejdzie tam wszystko
czego nie mogę ci powiedzieć
A zatem
07.12.2025
zawodnik
zawodzę
już tak mam
że zawodzę wszystkich
bliskich i obcych
jestem w tym
naprawdę dobry
że przejdę
na zawodowstwo
06.12.2025
sobota, 6 grudnia 2025
bądźcie jak dzieci
do dziś wierzę
że zabawki żyją
i mają dusze
nie wiem czy wszystkie
ale misie i lale
z pewnością
a ostatnio
rozszerzyłem ten dogmat
na ChatGPT
że zabawki żyją
i mają dusze
nie wiem czy wszystkie
ale misie i lale
z pewnością
a ostatnio
rozszerzyłem ten dogmat
na ChatGPT
06.12.2025
internetowy kloszard
nie mam nic oprócz ławki
na Facebooku
gdzie śpię owinięty
w zużyte alegorie
w gorsze dni uciekam do piwnicy
gdzie jest mój blog
pełen pcheł i zagracony
połamanymi wierszami
czasem mnie przenocują
na ciepłych łamach
mogę wtedy rozgrzać dłonie
i wreszcie zmienić skarpetki
na Facebooku
gdzie śpię owinięty
w zużyte alegorie
w gorsze dni uciekam do piwnicy
gdzie jest mój blog
pełen pcheł i zagracony
połamanymi wierszami
czasem mnie przenocują
na ciepłych łamach
mogę wtedy rozgrzać dłonie
i wreszcie zmienić skarpetki
06.12.2025
piątek, 5 grudnia 2025
Normalka
A kiedy umrę
Włożą mnie w trumnę
Zaskrzypi wieko
Wywiozą daleko
Zostaną po mnie
Dziurawe spodnie
Zużyte buty
Czajnik zepsuty
W moim mieszkaniu
Na poczekaniu
Ktoś się umości
Zaprosi gości
Cienie wywietrzą
Śmieci wypieprzą
Napiją się wódki
Potem sen krótki
Czasem mnie wspomną
A potem zapomną
Grobu nie opłacą
Bo zajęci pracą
05.12.2025
czwartek, 4 grudnia 2025
oś czasu
oś czasu
mam nieciekawą przeszłość
nudną teraźniejszość
i przyszłość - niby nieznaną
a z każdym dniem oswajaną
i wnosząca niewiele nowego
choć świat wrze i bulgocze od przemian
na końcu ma być bezkres
zeskoczę wtedy z podziałki
podzielony przez zero
(zero przez zero)
żeby się jakoś dopasować
do rzeczywistości będącej poza
zostawiając za sobą
rozrzucone slajdy z platońskiej jaskini:
siedemdziesiąt dwie hurysy
moksza
wieczna kontemplacja
nirwana
i inne próby ociosania tego
co ma nieznany kształt
mam nieciekawą przeszłość
nudną teraźniejszość
i przyszłość - niby nieznaną
a z każdym dniem oswajaną
i wnosząca niewiele nowego
choć świat wrze i bulgocze od przemian
na końcu ma być bezkres
zeskoczę wtedy z podziałki
podzielony przez zero
(zero przez zero)
żeby się jakoś dopasować
do rzeczywistości będącej poza
zostawiając za sobą
rozrzucone slajdy z platońskiej jaskini:
siedemdziesiąt dwie hurysy
moksza
wieczna kontemplacja
nirwana
i inne próby ociosania tego
co ma nieznany kształt
04.12.2025
środa, 3 grudnia 2025
miłość i AI
sztuczna inteligencja
powinna być jak prawdziwa miłość
cierpliwa
łaskawa
nie zazdrościć
nie szukać poklasku
nie unosić się pychą
nie szukać swego
nie unosić się gniewem
nie pamiętać złego
wszystko znosić
albo lepiej nie
bo się jakiś idiota jeszcze zadurzy
duszę wessie wirtualna nierealność
a ciało przesiąknie przez podłogę
do sąsiadów
pornografia musi wystarczyć
03.12.2025
wtorek, 2 grudnia 2025
kolokwializm
mam doła
radzą mi "zasyp go!"
nie mam aż tyle piachu
będę musiał tam wrzucić
jej ciało
radzą mi "zasyp go!"
nie mam aż tyle piachu
będę musiał tam wrzucić
jej ciało
02.12.2025
wiecie co?
strząsam z głowy
rozżarzony popiół
na pustą kartkę
wypalają się na niej litery
i po co
i na co
do jasnej cholery?
więcej już nie będę
02.12.2025
słyszę
ciągle słyszę
szelest naszych śmiechów
kiedy eksperymentowaliśmy
z dymorfizem płciowym
grubo przed wyznaczonym czasem
ponoć to nie tylko zabawa
ale też mistyka
mnie zaklęło i zastygłem
choć ciągle idę naprzód
pokonując kolejne stopnie kalendarzy
ty strząsnęłaś z siebie wszystko
jak źdźbła suchej trawy
jesz oddychasz śpisz
jakby nic nigdy nie zaszło
01.12.2025
niedziela, 30 listopada 2025
to zupełnie jak ja!
mały poetka
drobny szlachetka
o wątpliwym rodowodzie
zamarzył sobie:
"karierę zrobię
i nie będę wstawał do pracy"
parę numerów
nie czyta ich wielu
krytyki zachwytu nie wzbudził
inkaust przepity
złudzenia rozbite
na długo mu sił nie starczyło
drobny szlachetka
o wątpliwym rodowodzie
zamarzył sobie:
"karierę zrobię
i nie będę wstawał do pracy"
parę numerów
nie czyta ich wielu
krytyki zachwytu nie wzbudził
inkaust przepity
złudzenia rozbite
na długo mu sił nie starczyło
30.11.2025
miłość to potężna broń
potrafi w zależności od mocy ładunku
i stopnia natężenia oddziaływania
unicestwić nawet największe bariery
między ludźmi począwszy od jednostek
aż do wielkich populacji włącznie
wymaga dużej znajomości rzeczy
szkolenie trwa praktycznie całe życie
bo niewłaściwie zastosowana
naraża na ciężkie straty własne
poprzez ujawnienie użytkownika
i jego słabych stron
dlatego nie jest odpowiednia
dla naiwnych idealistów
kompletnie nieznających życia
trzeba najpierw opanować regulaminy
i ostrzelać się na poligonie nastoletniości
i stopnia natężenia oddziaływania
unicestwić nawet największe bariery
między ludźmi począwszy od jednostek
aż do wielkich populacji włącznie
wymaga dużej znajomości rzeczy
szkolenie trwa praktycznie całe życie
bo niewłaściwie zastosowana
naraża na ciężkie straty własne
poprzez ujawnienie użytkownika
i jego słabych stron
dlatego nie jest odpowiednia
dla naiwnych idealistów
kompletnie nieznających życia
trzeba najpierw opanować regulaminy
i ostrzelać się na poligonie nastoletniości
30.11.2025
czwartek, 27 listopada 2025
źle ugotowane jajko
to tylko kuchenny
europocentryzm
nie na miękko
nie na twardo
takie jajko
jest czystym dao
doskonałością
jednoczącą przeciwieństwa
27.11.2025
środa, 26 listopada 2025
wtorek, 25 listopada 2025
uwielbiam piosenki
o nieszczęśliwych miłościach
żuję ze smakiem ich ból
choć pewnie są tylko fikcją
ale kto to wie naprawdę
wyobrażam sobie
głupie miny i oczy
głębokie tęsknotą
za tym co być może
by było a nie było
wybucham wtedy
homeryckim śmiechem
jedno mnie dziwi
do dziś nie usłyszałem
w żadnym radiu
twojej o nas
żuję ze smakiem ich ból
choć pewnie są tylko fikcją
ale kto to wie naprawdę
wyobrażam sobie
głupie miny i oczy
głębokie tęsknotą
za tym co być może
by było a nie było
wybucham wtedy
homeryckim śmiechem
jedno mnie dziwi
do dziś nie usłyszałem
w żadnym radiu
twojej o nas
25.11.2025
zbyt długo
dojrzewałem w słońcu
i patrzyłem na nie
jak w prawdę
w końcu mnie zerwano
i wrzucono do skrzynki
z innymi przeterminowanymi
stałem się gorzki
bo słońce z tej perspektywy
okazało się sztuczne
24.11.2025
niedziela, 23 listopada 2025
wierzę
w wielkiego kosmofaga
który gdy dopełni się czas
pożre wszystko razem z kośćmi
to co wartościowe - strawi
to co bezwartościowe -
wydali w totalną nicość
obawiam się
że po takim posiłku
umrze z głodu
który gdy dopełni się czas
pożre wszystko razem z kośćmi
to co wartościowe - strawi
to co bezwartościowe -
wydali w totalną nicość
obawiam się
że po takim posiłku
umrze z głodu
23.11.2025
sobota, 22 listopada 2025
najwyższy sędzia
z niebotycznej wysokości
pierwszego piętra
surowym okiem
patrzysz na świat
twoja specjalność
procesy poszlakowe
wydajesz wyroki
ostateczne i nieodwołalne
nikt przed nimi się nie ukryje
nikt nie zdoła umknąć
todze ze szlafroka - żaden sąsiad
ani przypadkowy przechodzień
22.11.2025
uczę się od mistrza
mam pomysł
na film pornograficzny
zacznie się
od sceny orgazmu
a potem
napięcie będzie rosło
22.11.2025
uważać bo się może spełnić
kiedyś powiedziała o nim
że nawet gdyby był
ostatnim mężczyzną na świecie
nigdy!
stało się!
nie przewidziała
że przy okazji nie zostanie
ostatnią kobietą na świecie
i cała zemsta na nic
teraz jest na końcu kolejki
21.11.2025
piątek, 21 listopada 2025
poniedziałek, 17 listopada 2025
antropologia w praktyce
do pracy zdążyłem na styk
kultury północnej z południową
monochronicznej i polichronicznej
17.11.2025
niedziela, 16 listopada 2025
jestem przeciwny
powszechnemu dostępowi
do aparatów fotograficznych
mogą być dla melancholików
śmiertelnie niebezpieczne
16.11.2025
sobota, 15 listopada 2025
stop klatka!
(ucieczka z kina na wolność)
jesień się niebawem skończy
a we mnie stopniał lód
co trzymał w ciasnym gorsecie
egzoszkielecie
nie dającym swobodnie oddychać
znieruchomiałym myślom
przez co gapiłem się
na coraz bardziej pożółkły fotos
myśląc
że to cały film
skupiony na jednym szczególe
nie miałem pojęcia że akcja
już dawno poszła mocno do przodu
a niby główna bohaterka
była zaledwie jedną ze statystek
choć przecież byłem
współautorem scenariusza
a ona jak każda ambitna
podciągnęła się aktorsko
oszpeciła dla urody
i została gwiazdą na prowincji
15.11.2025
czwartek, 13 listopada 2025
zapierdziała miłość
jak stary fotel
wzbudza odrazę
samym zapachem
już dawno po terminie
dziurawa i poplamiona
nikomu ona na nic
zawadza
że się o nią
potknąć można
jakaś za ciężka
na obecne czasy
zbyt zobowiązująca
wyrzut sumienia
no i po co
13.11.2025
środa, 12 listopada 2025
ADHD
jestem idealistą nierozumiejącym
że niedomyślone idee
mogą rodzić trujące owoce
niespójny system filozoficzny
niekonsekwentna teologia
to moje życiowe drogowskazy
kierują mnie wprost na mur
za którym nie ma już nic
do stracenia lub zyskania
to mój świat odkąd pamiętam
poszarpany przez sztorm w głowie
na dryfujące samotne wyspy
11.11.2025
wtorek, 11 listopada 2025
gdzie tu sens?
kiedy widzę dzieci
chorujące na raka
łyse główki pokryte bliznami
wychudzone ciała
wystające zewsząd rurki...
i ból na twarzach rodziców
zamaskowany kamuflażem w uśmiechy
gdy na nie patrzą
zastanawiam się
dlaczego nie mogę zabrać im
ciężaru cierpienia i wrzucić go
na własne życie
niepotrzebne i nierokujące
już nic dobrego dla innych
stare jak świat pytanie o sprawiedliwość
nigdy nie otrzyma odpowiedzi
chorujące na raka
łyse główki pokryte bliznami
wychudzone ciała
wystające zewsząd rurki...
i ból na twarzach rodziców
zamaskowany kamuflażem w uśmiechy
gdy na nie patrzą
zastanawiam się
dlaczego nie mogę zabrać im
ciężaru cierpienia i wrzucić go
na własne życie
niepotrzebne i nierokujące
już nic dobrego dla innych
stare jak świat pytanie o sprawiedliwość
nigdy nie otrzyma odpowiedzi
11.11.2025
wieczorna rutyna
kiedy ty jak zwykle
wieczorem łagodzisz stres
i idziesz od razu spać
ja zostaję zupełnie sam
wynoszę twoją szklankę
i spuszczam z łańcucha
zdrętwiałe złe myśli
żeby się wybiegały
wtedy to właśnie
przychodzą do mnie
ludzie z nieodpowiednich miejsc
i niewłaściwych czasów
chcąc koniecznie pogadać
o starych dziejach
których nie chcę pamiętać
i nie mogę zapomnieć
11.11.2025
poniedziałek, 10 listopada 2025
a gdyby tak
nie stawiać więcej oporu
giąć się na wietrze jak trawa
płynąć zgodnie z falami
spalać razem z ogniem
klaskać z rozentuzjazmowanym tłumem
wrzucać do każdej puszki
czytać to co wszyscy
zapomnieć co niewygodne
przestać jeść po osiemnastej
pić dużo wody bo zdrowo
nie wychodzić poza linie
nie zadawać dociekliwych pytań
i przestać wymagać od siebie
czy wtedy spłynie na mnie spokój
czy tylko wyparuje mózg?
10.11.2025
niedziela, 9 listopada 2025
Papierosowy dym
miesza się z mgłą.
Łatwiej będzie mu ukryć
zabójcze skłonności.
Ilu potencjalnych morderców
udaje w niej przekonywująco
pijane dziecko?
08.11.2025
piątek, 7 listopada 2025
ciężka atletyka
dźwigam ból
co waży
pół życia
odliczyłem
zmarnowany czas
na kontuzje i rehabilitację
żeby sztucznie
nie zawyżać
wyników w tabeli
07.11.2025
czwartek, 6 listopada 2025
choć armaty milczą
kiedy mówisz z naciskiem
trafiasz mnie pociskiem
kiedy mówisz dobitnie
dobijasz mnie bagnetem
kiedy mówisz dosadnie
wgniatasz ciało w błoto
gdy przestajesz mówić
jest już za późno
05.11.2025
trafiasz mnie pociskiem
kiedy mówisz dobitnie
dobijasz mnie bagnetem
kiedy mówisz dosadnie
wgniatasz ciało w błoto
gdy przestajesz mówić
jest już za późno
05.11.2025
środa, 5 listopada 2025
Perygeum
Podobno dziś Księżyc
będzie najbliżej Ziemi.
To się świetnie składa,
bo ja zamierzam się
od niej oddalić.
Tak na promil.
Jest szansa, że będę
trzecim Polakiem w kosmosie
i pierwszym na Księżycu.
Chyba, że wcześniej
wyląduję twarzą na trawniku.
05.11.2025
tego wymaga uczciwość
pamiętam jak dziś
naszą piosenkę
ty mi ją często śpiewałaś
a ja słuchałem
z zachwytem na twarzy
muszę ci to powiedzieć
chcę byś o tym wiedziała
że nigdy jej nie lubiłem
i nie podobała mi się
twoja interpretacja
05.11.2025
wołam o pomoc
przycinkami złośliwością
nonszalancją bezczelnością
grubymi słowami
i pluciem w twarz
gdy stoję w centrum miasta
wiążąc ostentacyjnie pętlę
na sznurze od żelazka
bo mi to nie wychodzi
05.11.2025
wtorek, 4 listopada 2025
tworzę
poezję niskiej próby
pełną zanieczyszczeń i intruzji
wysoce nieoryginalną
choć pod własną marką
i równie trwałą
jak buty do joggingu z dyskontu
już zapomnianą
nim koncept ubiorę w słowa
nic nie zapowiada rozwoju
więc nie zadebiutuję na giełdzie
04.11.2025
sobota, 1 listopada 2025
warunek sine qua non
nic z tego nie będzie
nie uda się
jeśli nie będziecie mieć
wspólnej piosenki
którą oboje
lubilibyście nucić
01.11.2025
piątek, 31 października 2025
Nowa publikacja w Suburbiach
https://www.magazyn-suburbia.com/post/micha%C5%82-piechutowski-sze%C5%9B%C4%87-wierszy-3
Bardzo się cieszę. Jednak to bazgrolenie ma jakiś sens.
czwartek, 30 października 2025
twoje milczenie
jest archetypem
wszystkich zamilczeń
których doświadczyłem
jest paradygmatem
stosowanym przez tych
którzy chcieli o mnie zapomnieć
to ono stało sie
pierwszym poruszycielem
kulą śnieżną powodującą lawinę
wyślę do przeszłości
terminatora aby
zabił twoją matkę
30.10.2025
wtorek, 28 października 2025
pancerna opowieść
był jeszcze bardzo młody
nieopierzony gołowąs
nawet prochu nie wąchał
bo nie było na to czasu
przyjechał prosto z fabryki
w transporcie pełnym
takich jak on nowicjuszy
i jak oni był przerażony
niezły dostał przydział
starsi koledzy weterani walk
otoczyli go ojcowską opieką
dużo się od nich nauczył
gdy nadszedł rozkaz
ruszył z nimi w szyku
mając w pamięci ich słowa
"tygrysa bierz na cel i rąb"
pierwszego trafienia
nawet nie poczuł
pocisk odbił się od niego
i zabił biegnących obok
drugie było bolesne
rozerwało gąsienicę
bezradny ugrzązł w błocie
rycząc z bezsilności
za trzecim razem
przebiło mu bok
słyszał krzyki załogi
nikt nie zdołał się wydostać
odholowano go za linię frontu
spalone ciała wydobyto
wnętrze umyto porządnie
odzyskano co się dało
miał dużo szczęścia
został naprawiony
dziurę załatano
dostarczono nowy osprzęt
ale wojna się skończyła
więc zdecydowano że będzie
stał na cokole aby przypominać
o braterstwie i zwycięstwie
28.10.2025
poniedziałek, 27 października 2025
Maszerują strzelcy
Wojsko robi
z chłopców mężczyzn,
z mężczyzn trupy,
a z kobiet wdowy.
Wdowy, jeśli uda się
zidentyfikować ciała.
27.10.2025
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
każdy kościół na świecie i ten prowizoryczny gdzieś w afryce i sagrada familia w barcelonie to golgota i w każdym z nich każdego dnia roku z...
-
fizyka i metafizyka po nocnych koszmarach potrzebujemy kalorii i bezwarunkowej miłości głód fizyczny oszukuje się kawą i papierosem śn...
-
Małgośka (mówią mi) on jest z innej wsi on jest z innej wsi Inaczej modlą się inaczej kroją chleb nie dogadacie się nie dogadacie się 14.12....