"Byłaś naprawdę fajną dziewczyną.
I było nam razem naprawdę miło."
A potem się zesrało, a może zbyt długo
byliśmy wobec siebie nieszczerzy.
Nieważne.
Lata lecą, a ja pojąć nijak nie mogę,
skąd ty bierzesz tych ludzi którymi się otaczasz?
Te wszystkie snoby, dupy zza krzaka,
odęci, puści i głupi, zapatrzeni w siebie,
w swoje pieniądze i własne osiągnięcia.
Przecież tak naprawdę ty taka nie jesteś,
więc po co ci oni?
A może teraz ja jestem nieszczery
i boję się przyznać sam przed sobą,
że kochałem pozerkę, zwykłą cizię
o dużej zdolności mimikry,
umiejącą odnaleźć się w każdym towarzystwie,
do którego przynależność
w danym czasie nobilitowała:
wegetarianie, ekolodzy, punki, yuppies,
aborcyjne aktywistki i adepci jogi?
22.08.2025