piątek, 31 maja 2024

Nieznośna lepkość słów

Złe słowa mają szczególną cechę
Łatwo opadają na pamięć
Tworząc tłusty cuchnący osad
Mogący przyjąć w każdej ilości
Kolejne

Z czasem najstarsze warstwy
Tworzą skorupę jak brud w odpływie
Wanny lub zlewozmywaka
Ich treść staje się ukryta
Nie pamięta się jej dokładnie
A ona tym bardziej
Ciąży w głowie

Już nie pomoże zdawkowa pochwała
Lub powierzchowny komplement
Kolejny partner butelka działka
Czy kompulsywny zakup

Najśmieszniejszy w tym wszystkim
Jest fakt że oprawcy przeważnie
Kierują się miłością


31.05.2024

czwartek, 30 maja 2024

Mówisz mi

Żydzi bankierzy
Żydzi komuniści
Żydzi naukowcy
Żydów wszędzie pełno
Pchają się
Wszystkim chcą rządzić
Tacy już są
Chciwi przymilni i bezwględni

Dlaczego do twoich uszu
Przyklejają się slogany
O żydowskiej dominacji
W niektórych grupach społecznych
A jednocześnie nie szokuje cię
Ich procentowa nadreprezentacja
W komorach gazowych


30.05.2024

wtorek, 28 maja 2024

Wszystko to, co tak kochamy

Niczego proszę pana tak mi nie żal
jak nieużytej amunicji. Maki nie zakwitną
na polach bitew ani pąki białych róż
na wojennych mogiłach.
Nie będzie obchodów ani salw.
Nie będzie przemówień ani braw.
Nie będzie wojennych inwalidów
z dumą obnoszących swoje kalectwo
i ze łzami w oczach wspominających
poległych towarzyszy broni.
Nie będzie pojednania po latach
weteranów zwaśnionych stron.
Nie będzie wstydu za zbrodnie dziadków.
Nie będzie romantyzmu wielkich spraw.
Nie będzie nowych patronów szkół.
Nie będzie kontrowersji i rewizjonizmu
autorów książek historycznych.
Nie będzie kolejnych tablic pamiątkowych
Na grobach Nieznanego Żołnierza.
Nie będzie problemów z identyfikacją.
Nie będzie gwałtownego przyspieszenia
postępu technicznego. 
Będzie nudno. 
Śmiertelnie nudno.


28.05.2024

sobota, 25 maja 2024

Wychodzę z roli

Wracam do siebie
Pobyć w ciszy
Z prawdziwym sobą
Robię to po to
By nie wyjść z wprawy
W rozpoznawaniu własnych 
Odcisków palców

25.05.2024

Gówno prawda

Chcąc poznać prawdę o człowieku
Daruj sobie muzea, omijaj galerie,
Ignoruj antykwariaty. Nie szukaj jej tam.
To wszystko propaganda, fałszywa narracja
O miłości do piękna, głębokim humanizmie
Braterstwie i szacunku dla drugiego.
Czy nasze tęsknoty i marzenia
Są bardziej wiarygodne od codzienności
Pełnej bezużytecznych śmieci
Wciskanych przez marketing?
Od siedmiu grzechów głównych,
Których lista pozostanie aktualna
Po kres wszechświata?
Ilu bohaterów narażających życie
Poznałeś osobiście? A ty sam -
Dlaczego cieszysz się z jednego własnego dobrego uczynku sprzed miesiąca do dziś?
Najwięcej o nas mówią historie
Wyszukiwarek internetowych.
I mnogość darmowych aplikacji
Do serfowania po darknecie


25.05.2024

czwartek, 23 maja 2024

Dzikie wino

Rozpleniło się
Podlałem naftą
Zapłonęło zielenią
Podlałem kwasem
Wydało słodkie owoce
Podlałem wodą
Umarło
Dlatego piję colę


23.05.2024

gruba kreska. potem wygumkuj

machnij ręką
na złą przeszłość

a tym machnięciem
wprawisz krążące demony w turbulencje
spadną na wredne pyski
spuchną im wargi i wylecą kły
wtedy ich podstępne szepty
przestaną być zrozumiałe

i porozmawiaj ze mną
jeden jedyny
ostatni
raz

tylko tyle


23.05.2024

Dziwne skłonności

Dużo ludzi funkcjonuje
W związkach sado-maso w wersji light
Nie wierzycie?
Sami pewnie znacie nadopiekuńcze żony
Wiecznie instruujące małżonków
Co mają zrobić
Kiedy wziąć leki
Gdzie schowane skarpetki
Na którą do lekarza
I tak bez końca
A domowi kastraci
Poddają się temu bez szemrania
Wręcz z lubieżnym zadowoleniem
Oblizując tłuste wargi
Lubią być prowadzeni za pysk do wodopoju
Status wałacha ma swoje plusy
Za nic nie trzeba brać odpowiedzialności


22.05.2024

środa, 22 maja 2024

To bardzo dobrze

Coraz trudniej o porozumienie
Milczymy rozmawiając
Słowa nie niosą żadnej informacji
Przenikają przez nas rozpraszają się
Nie reagując na pola grawitacyjne
Ludzkich ciał
Nic nie ważą
Nic nie znaczą
Są niczym innym jak tylko
Dokuczliwym szumem w głośniku

Dobrze że w AI mojego telefonu
Nie zabrakło tak istotnej funkcji 
Jak haptyczne wibracje 
Przy generowaniu promptów
Zastępują uważne spojrzenia
I czułe muśnięcia dłoni


22.05.2024

wtorek, 21 maja 2024

Emisja w godzinach nocnych

Idę spać z nadzieją
Że może obejrzę coś innego
Niż stary nudny serial
Z tobą w roli głównej

A może scenarzysta
Pozmienia wątki
Dojdą nowe postaci
A opatrzone znikną na zawsze

Odświeżenie tytułu
Jest mi na rękę
Bo sam z siebie nie mogę
Wyłączyć odbiornika


21.05.2024, godzina 22.40

Nie bierz tego do siebie

Piszę o tobie z przyzwyczajenia
Wygodny temat
Do ćwiczeń stylistycznych

Jestem już nieźle wytrenowany
Umiem zarówno ubrać cię w blask księżyca
Jak i sztywny garnitur korporacyjny
Potrafię egzaltowanie stawiać
Na tle rozgwieżdżonego nieba
By po chwili kopnięciem w cokół
Zrzucić do otwartego szamba

Z ciebie naprawdę wdzięczny model
Typowy
Standardowy
Użytecznie wielofunkcyjny

Wybacz
To nic osobistego
Tak prywatnie
To mam cię w dupie


21.05.2024

poniedziałek, 20 maja 2024

Nie wmawiajcie mi fobii

Ja się nie boję
Ja się was brzydzę
Mam jeszcze prawo
Mieć własne myśli

Nie zakrzyczą ich
Skandujące megafony
W rękach kapłanów
Narzuconego paradygmatu

Świat już przetrwał
Niejedno szaleństwo
Pyszałkowatych demiurgów
Nowego Człowieka

Bezpłodni wymrzecie
Stając się hasłem
W przyszłych wydaniach
Encyklopedii


20.05.2024

Trzeba się było pospieszyć

Trzeszczą dźwigary
Mostu
Wiszę pod nim
Po prostu
Oblepiły mnie tłuste
Muchy
Przyleciały zwabione
Zaduchem
Mięso odchodzi
Od kości
Możesz mi tylko
Zazdrościć


20.05.2024

sobota, 18 maja 2024

Pustynia

Kiedy już odejdą wody
Moją szczerniałą skórę
Zmarszczy słońce
Mięso wyschnie
Ścięgna ulegną skróceniu
Stracę całą sprężystość ciała
Zostanę tu na wieki
Poważny
Sztywny
Kostyczny
Pod kolejnymi warstwami
Nawianego piachu
Jak wielu innych przede mną
I kolejnych po mnie


18.05.2024

czwartek, 16 maja 2024

Dziwna właściwość

Chociaż dystans między nami
Zdąża do nieskończoności
Do tej pory nie potrafię
Nabrać go do ciebie


15.05.2024

wtorek, 14 maja 2024

Polak czyli kto?

Kiedy płaty czołowe osiągnęły dojrzałość
Stałem się daleko mniej skłonny
Do zachowań ryzykownych
Porzuciłem młodzieńcze utopie
I stanąłem z innymi rówieśnikami
W szeregu przypisanym mojemu pokoleniu

Zacząłem odczuwać dumę
Na wojskowych paradach
Cieszyłem się z nielicznych 
Zwycięstw naszych sportowców
Skończyłem politologię i chciałem
Sięgnąć po władzę w samorządzie

Dorosłem spoważniałem zesztywniałem
Stając się własnym przeciwieństwem
I wiecie co
Nagle mnie olśniło że biorę udział
W surrealistycznej hucpie
Podlanej patetycznym dwubarwnym sosem

Przecież naród to pojęcie względnie młode
Jaką więź czuł chłop ze swoim panem
Albo z niemieckim mieszczaninem
Jeśli w ogóle wiedział o jego istnieniu
A jaką z polifiletycznym polskim władcą
Mieszańcem jak kundel

Przez drapieżność księcia Polan
Mówię pochodną jego języka
Bo akurat jemu się udało
W istocie cała wspólnota narodowa
Jest zlepkiem podbitych ludów
Po wielowiekowym praniu mózgów

Historia państw i narodów
To kroniki pobożnych zbójców
Oślepiających własnych braci
To opisy ambicji oraz pychy
To krwawa księga intryg
To atlas niestałych granic


14.05.2024

niedziela, 12 maja 2024

Gdy

Już opadnie z nas
Zetlałe ubranie
A maski pośmiertne
Spadną ze ścian
I wszyscy na gwizdek
Wyskoczymy z Szeolu
Wtedy zobaczymy
Kto naprawdę był
A kto tylko udawał


10.05.2024

czwartek, 9 maja 2024

Prawdziwe wojowniczki

"Cholerne stare dewoty
Wścibskie i kłótliwe
Wszędzie ich pełno
W moherowych beretach"

Po co ten sarkazm
I poczucie wyższości
Po co ta zjadliwość
Złość i niechęć

To one jak nikt inny
Swoimi modlitwami
Oddalają gniew Boga
Od mieszkańców Ziemi

Dzięki nim w tym roku
Polecisz na Majorkę
Jeśli ich zabraknie
Biada nam wszystkim


09.05.2024

środa, 8 maja 2024

Ego

Puchnie
Nierzadkie schorzenie
Objawy?
Pogadajmy
Od razu je rozpoznasz

Nie wystarcza mi
Że po wpisaniu własnego nazwiska
W wyszukiwarce pojawiają się
Moje wiersze
Napisałem o sobie sam
W Wikipedii po polsku
I z pomocą wirtualnego tłumacza
W simple english
Na dniach kończę autobiografię
I już zbieram materiały
Do apokryfów


08.05.2024

Dużo myślę o śmierci

Ona nie daje o sobie zapomnieć
Zjawia się nieproszona przy stole
I wyciąga kolejną osobę drobną ręką

Jest przy tym bardzo skromna
I dyskretna
Aż tak że jej obecność
Rejestruję po dłuższej chwili
Gdy dotrze do mnie
Że nagle brakuje czwartego do brydża
Trzeciego do makao
Drugiego do szachów
I tej jedynej

Pozostaje wtedy pasjans
Albo gra w samotnika


08.05.2024

Stare podwórko

Już ich nie ma
Banalnie przeminęli
Bez pompatycznych przemówień
Orderów na poduszkach i salwy
Twarze bledną tracą rysy i kontury
Erozja pamięci

Bezdomny Marek śpiący w śmietniku
Stare złodziejskie tatuaże
Podawałem mu rękę ratowałem drobnymi
Zimą dostał kołdry
Pod koniec życia prawie nie mógł chodzić
Któregoś dnia wejście do altanki
Zagrodziła policja

Malutki staruszek zgięty w pół
Wsparty na połamanej kuli
Zawsze rano patrolował okolicę
I dopijał wszystkie buteleczki
Pozostawione przez nocnych biesiadników
To był jego rytuał i jedyna rozrywka
Nie wiem jak się nazywał ani gdzie mieszkał
Zniknął

I inni
Dziadek Skwarek - emeryt
Opalający nagi tors na ławce
Niemówiąca właścicielka pekińczyka
Borsuk z trzeciego piętra
A niedawno Stefan z parteru
Lubiłem go wypiliśmy niejedno piwo
A nasze suczki czasem się bawiły
Oddał kiedyś mojej córce ogromne pudło
Klocków lego i nie wziął ani grosza
Ciężko chorował a przeprowadzka
I pandemia rozluźniły znajomość

Brakuje mi ich wszystkich


08.05.2024

niedziela, 5 maja 2024

Oko

Mam w prawym oku błyski
Mrugający neon
Reklamujący nie wiem co
Za szybko się przemieszcza
To tajemnicze światło
Myślałem - pewnie kurwiki
Choć w jednym
Laski to lubią

Okulista powiedział
Że odkleja mi się siatkówka
Widać nie bez powodu
Nigdy nie lubiłem
Tej dyscypliny sportu


05.05.2024

Pa pa

Na mnie już czas
Zabieram się stąd
Więc żegnam was
Strząsnąłem trąd

Rany zabliźnione
Lizaniem przez sen
Jestem wyleczony
Z bajek i złudzeń

Niech drzwi otwarte
Nie będą was mylić
Bo ślady zatarte
I komin nie dymi

Więcej tu nie wrócę
A adres zapomnę
Sąsiadów nie zbudzę
Zapomnijcie o mnie


05.05.2024

sobota, 4 maja 2024

Plagiat

Całe moje życie 
To cytaty z innych
Bez podania źródeł

Trywialna historia
Chłopak dziewczyna
I rewolucja seksualna
Z której skorzystali
Nader skwapliwie

On przerażony szczęściem
Ona dziwnie twarda 
Pod hippisowską stylizacją
Ma z czasem dość jego miękkości
Pod punkową stylizacją
A potem ona dorasta
Bo dziewczynki szybciej
On nie nadąża
Love will tear us apart
Cierpi
Cierpi
Cierpi

Niby każdy człowiek jest 
Niepowtarzalny
Ale zawsze powtarzają się
Te same ograne schematy
Z kultury popularnej


04.05.2024

Stoją

On patrzy z bólem
Dyskretnie szuka
Ręką jej ręki
Jej nikt nie widzi
Ale ja wiem
Że ona tam jest
Byłem taki sam


04.05.2024



piątek, 3 maja 2024

w naszym kręgu kulturowym

tyle już powiedziano o śmierci
zgaśnięcie odejście
koniec pielgrzymowania
wieczny odpoczynek
powrót do domu
narodziny dla nieba
życie wieczne

a jednak każdy
nawet przekonany do tej narracji
odsuwa od siebie niepokojący cień
co rośnie z każdą zdmuchniętą
świeczką na torcie
cieszy się z powinszowań
nie łącząc ich w żaden sposób
z coraz krótszą datą
przydatności do życia


02.05.2024

środa, 1 maja 2024

chcę być jednostką autonomiczną

nie zewnątrzsterowną
opiniami
modami intelektualnymi
czy aktualnymi naukowymi przesądami

ani wewnątrzsterowną
przez wychowanie
status społeczny
oraz ciężko wypracowaną reputację

... autobus pachnie chińskim piórnikiem
miałem taki w 1980 roku w pierwszej klasie
pełen nieprzydatnych praktycznych przegródek
wieczko zamykane na magnes
z wizerunkami w stylu załogi g

nie daje się uciec 
przed matrycami
skąd by nie pochodziły


01.05.2024

Publikacja w Akancie