Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Piechutowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Piechutowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 sierpnia 2022

rysa pęknięcie rozdarcie

istoty polskojęzyczne z obcą mentalnością
utykają wyraźnie na lewą nogę
jest ich coraz więcej
może już wytworzyły poczucie odrębności narodowej
bo szczerze nienawidzą aborygenów
od których się ewolucyjnie wywodzą
jednocześnie deklarując przywiązanie
do ich wartości i tradycji
lecz tam gdzie zdobyły przyczółki
zaczynają kulturkampf
wypalając śmiechem i drwiną
po końce korzeni miejscowe obyczaje
wiarę w Boga który wszedł w historię
zastępują czymś niejasnym
niedookreślonym i milczącym
godzącym się na wszelkie ludzkie chcenia
a może doskonale na nie obojętnym
więc same stały się bogami i wolno im wszystko
dlatego każdą własną podłość wybielą
artykułem w wydawanej przez siebie gazecie
jak męczennicy szaty we krwi Baranka
a pajęczyną z kłamstw omotają słabsze umysły
powiększając w ten prymitywny sposób
własną populację o kapo i folksdojczy
panicznie boją się zdemaskowania więc oskarżają kraj
którego obywatelstwo formalnie posiadają 
nie czując z nim żadnej wspólnoty
przed obcymi o każdy możliwy grzech
wypluwając przy tym słowa ojczyzna wolność patriotyzm
niejedno mam za uszami
wiele grzechów popełnilem
lecz się do nich nie przyłączę
nie będę szmatą do podłogi
w ich luksusowych rezydencjach


26.08.2022

środa, 24 sierpnia 2022

Niesamowite!

Kij w szprychy
Kij do krykieta
Kij w mrowisko
Kij bilardowy
Kij do połknięcia
Kij na psa
Kij od szczotki
Kij bejzbolowy
Kij żebraczy
Kij hokejowy
Kij do marchewki
Kij w oko
Kij narciarski
Kij deszczowy
Kij samobij
Kij wie, co jeszcze...
Kij ma wiele zastosowań.

24.08.2022

czwartek, 18 sierpnia 2022

Jak to będzie?

A kiedy już się z ciebie wyleczę
I głodny ołtarz posiwieje kurzem,
Żerców wybiję, twój chram zburzę,
Ziemię odkażę solą i mieczem -
Co wtedy?

Gdy umysł wreszcie spokój odzyska,
Ciśnienie i tętno dojdą do normy,
Świat przyoblecze właściwą formę,
Żyły zaszyte przestaną krwią tryskać -
Co wtedy?

Czy się odnajdę w rzeczywistości,
Która nareszcie dojdzie do głosu,
A może żyć w niej będzie nie sposób,
Bo tu nie miejsce dla wrażliwości -
Co wtedy?

A jak mnie zawoła głos syreni,
Słyszalny tylko pod czerepem
I zbałamuci znanym śmiechem,
Otoczy znów korowód cieni -
Co wtedy???


18.08.2022

niedziela, 14 sierpnia 2022

Pseudo komunia

Możesz sobie dziś ze mnie szydzić
Możesz i w głos się ze mnie śmiać
I tak się będę się za ciebie modlić
Choćby to miało do śmierci trwać

Prawdziwa zostałaś w małej karteczce
Którą schowałem złożoną na dwoje -
W niej ukryta jak w hostii bluźnierczej
Bezgłośnie wymawiasz imię moje

Gdy jest w dłoni czuję twoje serce
Bo bije radosnym oczekiwaniem
I moje od razu wciąż prędzej i prędzej
Pragnie jak wtedy z tobą spotkania

Wzruszenie wsiąka w papier jak krew
(Jak dobrze że łzy koloru nie mają)
Bo życie skończyło już naszą grę
Na cztery ręce -  kontrakt zrywając


14.08.2022





sobota, 13 sierpnia 2022

To nie było potrzebne

Nie musiałem płakać
Deszcz mnie wyręczył
Nie musiałem wyć z bólu
Zrobił to wiatr
Nie musiałem rozpaczać
Bo pękło niebo
Nie musiałem umierać
Zatarł mnie czas


12.08.2022

piątek, 12 sierpnia 2022

Po co to wszystko

Nigdy cię do siebie nie przekonam
Niczym tamy w sercu już nie zburzę
Bo ty nie uznajesz tanich wzruszeń
Więc i ten wiersz tego nie dokona

Choć obecnie nie znasz mnie już wcale
Formułujesz sądy negatywne
Jakbym wszystkim wokół czynił krzywdę
A ja się ze wstydu tylko palę

Czymże zasłużyłem na pogardę
Skąd u ciebie tyle jest agresji
To niestety wcale mi się nie śni
Łykam łzy i przygryzam dolną wargę

Jeśli jestem ci tak obojętny
Po co mną zaprzątasz sobie głowę
Dobrze wiesz że się o tym dowiem
I zaboli w sposób niepojęty


12.08.2022

środa, 10 sierpnia 2022

Pragnienie

(dorosłe dziecko Brzechwie)

Pewna muszla klozetowa
Odezwała się w te słowa:
Jestem taka estetyczna
Dusza we mnie jest liryczna
Mam urodę eteryczną
Nadto bardzom akustyczną
Czystą, świeżą, higieniczną
Barwa moja jest klasyczną
Więc
Oto, co chcę rzec:
Egzystencję zacznę nową
Będę muszlą koncertową
Dźwięki trąb są mi nieobce
A i innych tonów gama
Nie ucieknie na manowce
I nie ważne, czy to dama
Czy włościanin, co gumowce
Wzuwa rano by w oborze
Zadbać o stworzenia boże
Ja ich wszytkich wciąż nagłaśniam
Chyba, że się przy tym zatkam.


10.08.2022

Odpowiedź retoryczna

Zapytałaś ją z przekąsem,
Co mogę zaoferować kobiecie.
Kobiety to ponad połowa ludzkości,
Więc skupmy się na konkrecie: tobie.
Udam głupiego i ci jednak odpowiem,
Ale tylko we własnej wyobraźni,
Poza tym to było pytanie retoryczne:

Nic.

To co mogłem, rozdałem innym kobietom,
Bo ciebie już nie było
I zostałem z wiecznie niespłaconym kredytem odnawialnym
Oraz dożywotnim długiem zaciągniętym u twojego pracodawcy
Na bardzo małe i niezbyt wygodne mieszkanie.
Ale ty masz już wszystko, niczego ode mnie nie potrzebujesz.

Aha, jedyne co dziś mam ci do zaoferowania
To słuchanie.
Nie będę się ośmieszać proponując romans,
Nie będę nadużywać poczty elektronicznej
Ani numeru telefonu,
Nie wyślę ci więcej żadnej szmiry mojego autorstwa,
Nie będę cię oceniać, masz swoją historię
Tak samo jak ja swoją, a one
Rozeszły się dawno temu
I teraz każde z nas opowiada inną.
Ale ja wierzę, że można się przyjaźnić
Pomimo głębokich różnic,
Bo jesteśmy ludźmi, potomkami tej samej
Mitochondrialnej Ewy.

To jest retoryczna odpowiedź,
Która nigdy nie padła,
Bo jej nie oczekiwałaś.


10.08.2022

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Podwójne życie

A kiedy wreszcie zapada zmrok
I wszyscy porządni ludzie idą spać
Zrzucam z siebie dobre maniery
I staję się prawdziwym chuliganem

Czarnymi myślami maluję twarz
By mnie sąsiedzi nie rozpoznali
Odważnie pluję na chodnik pod domem
I nie sprzątam z trawnika psiej kupy

Pety ciskam obok śmietnika
Niebu wygrażam postarzałą pięścią
Gdy nikt nie idzie głośno przeklinam
Na klatce schodowej rozrzucam okruchy


07.08.2022

niedziela, 7 sierpnia 2022

Cała ty

Jesteś moim umieraniem
Długim bolesnym i bez końca
Asymptotą która nigdy nie zepchnie mnie
W niebyt. Cała ty. Wieczne igraszki.
Kiedy zorientujesz się że moje serce przestało pracować
Wykonasz nieszczery pojednawczy gest
Bylebym tylko nie przekroczył prostej linii
Świecącej na ekranie szpitalnego monitora
Żeby móc dalej mnie niszczyć.
A może to wszystko dzieje się wyłącznie
W mojej głowie.


07.08.2022

czwartek, 4 sierpnia 2022

nie mówi się co tylko słucham albo proszę

co tak głośno krzyczy?
chyba łabędź niemy
co wkurza najbardziej?
to mieszkańcy ziemi
co uwiera w bucie?
elastyczna wkładka
co zabija nudą?
beztreściowa gadka
co odbiera siły?
nadpodaż kalorii
co nie uczy życia?
zdarzenia z historii


04.08.2022

wtorek, 2 sierpnia 2022

coś ciągle jest nie tak

szukałem swojego mistrza
znalazłem wygadanego mitomana

szukałem kamienia filozoficznego
nie wynalazłem choćby soli fizjologicznej

szukałem sensu życia
nie znalazłem go nawet w umieraniu

szukałem w sobie nieskończoności
a odkryłem tylko zero

nie będę już szukać drogi do domu
bo ciągle trafiam pod twój adres


02.08.2022

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

żebro

nie mogę przestać o tobie pisać
bo jesteś moim przekleństwem
bóg uśpił mnie i odebrał sens
w zamian dał żebro niepasujące
do niczego tylko uwiera w serce
nie dając zapomnieć
na cóż mi ono takie spod igły
skoro i tak umierając po kawałku ze smutku
każdego roku spłacam śmierci kredyt
mając nadzieję że zrobię to przed czasem
choć nie znam dokładnej sumy
nawet rodzice nie wiedzieli ile
zaciągając zobowiązanie w moim imieniu
ciekawe czy drobnym drukiem
była wzmianka o tobie


01.08.2022

wtorek, 19 lipca 2022

Ból fantomowy

Tęsknota za tobą to ból fantomowy
Bo nie jest prawdziwy
Za czym tak tęsknię gdy o tobie myślę?
Że niby kiedyś mnie kochałaś?
Albo ja ciebie?
Jesteśmy tylko ludźmi więc nasza miłość
To tylko wyobrażenie a nie czynienie
A dobre chęci nie wystarczają
Chyba że na bruk w piekle
Tak naprawdę tęsknię za miłością
Przed którą nie muszę niczego udawać
By być kochanym
Za taką która wie o mnie wszystko
I mimo to się mną nie brzydzi
Umiesz tak? Ja się ciągle uczę
I często oblewam egzaminy
Powtarzam rok a ściąganie nic nie daje
Mówią że taką miłością kocha tylko Bóg
To niedobrze bo ja nie wiem jak zacząć
Odwzajemnianie takiego kochania
Dlatego udaję przed Nim
Że nie mieszkam pod swoim stałym adresem
Żeby broń Boże(!) mnie nie znalazł
Bo mnie to wszystko przeraża zamiast cieszyć


17.07.2022

piątek, 15 lipca 2022

Niewolnicy

Niektórym odpowiada niewolnictwo
Choć codziennie podtykają innym pod nos
Rany od kajdan na przegubach rąk i nóg
Próbują brać na litość
Bliznami na plecach po bacie nadzorcy
Ale tak naprawdę uwielbiają zawodzić
W niewidzialnym chórze z takimi jak oni
W afroamerykańskiej konwencji call-responce:

O powtarzalności każdego dnia
I beznadziei trwania
O nocach bez miłości
I snach bez marzeń

Jeśli ci przyjdzie do głowy ogłosić im
Że niewolnictwo zostało zniesione
Nie rób tego pod żadnym pozorem
Nie warto - z nienawiści do wolności
Są gotowi linczować posłańców dobrej nowiny
Tak samo jak nie przesadza się starych drzew
Oni nie zmienią nawyków i sposobu myślenia
Bo sami siebie nie szanują
I zawsze znajdą jakąś wymówkę:
DDA, DDD lub inny skrót

15.07.2022

czwartek, 14 lipca 2022

Dekompozycja małżeńska

Nie całujesz mnie już w usta, już ci przeszło
I nie siadasz mi w tramwaju na kolanach,
Na spacerze nie obejmiesz mnie na pewno,
Bo, jak mówisz, tak publicznie nie wypada.

Przyniesione wczoraj kwiaty wazon dusi,
Jest za ciasny, a nie było nic większego,
Nawet wody im nie zmieniasz, tak cię nudzi,
Że istnieję - tyle lat! - i nic nowego.

W domu mnie nie zauważasz prawie wcale,
Chyba, że jest obcas do naprawy.
Kiedyś wszystkim ci imponowałem,
Dziś już nie chce ci się mnie pochwalić.

Twoja pościel - biała zaspa ścięta mrozem,
Leżysz pod nią przywalona martwą ciszą,
Parzy w palce, kłuje w serce, budzi grozę,
Chyba nie chcesz, żebym się do ciebie zbliżał.


14.07.2022

poniedziałek, 11 lipca 2022

Charakterystyka podmiotu lirycznego

Jestem zbyt nieśmiały
By wykrzyczeć ból na scenach
Nadmiernie wrażliwy
By go zmyć krwią na arenach
Za dobrze wychowany
By się z nim przed światem obnosić
A także za hardy
Aby właśnie ciebie o skrócenie cierpienia prosić

wtorek, 5 lipca 2022

Teraz mam pewność, że istniejesz

Przywróciłeś mi rozum,
Który nie wiadomo kiedy upadł na dywan
I niezauważalnie potoczył się w kurz
Pod komodą z Ikea -
Wszak jest wielkości orzecha włoskiego.
Nie zorientowałem się,
Że zacząłem działać wyłącznie pod wpływem emocji:
W głowie huczał ogień,
A serce to wybuchało jak wulkan,
To zastygało skute lodem.
Na szczęście odnalazłem go po dwóch latach
Podczas sprzątania.
Dziękuję Ci, Boże, że jesteś.


05.07.2022

poniedziałek, 4 lipca 2022

Nic nie szkodzi

Mała errata: niepotrzebnie się poprawiłem. Nie byłaś tylko jesteś największą pomyłką mojego życia. Wszystkie inne przy tobie bledną.


Dnia 04 lipca 2022 23:36 ... napisał(a):

Nic się nie stało. Rozumiem słowo "NIE" w całości i rozerwane na litery. Nie wiem, czemu traktujesz mnie jak faszystę, nie mam pojęcia, skąd ta nienawiść. Ale to już nie mój problem. Twoje zdanie o mnie przestało mnie interesować. W życiu nie znałem bardziej agresywnej kobiety od ciebie. W ciągu tych wszystkich lat nikt mnie nie traktował tak przedmiotowo. Ale i tak się cieszę, że kiedyś tam mogłem ci pomóc w dosłownie paru drobiazgach. Mam nadzieję, że zacznie cię to kiedyś uwierać w twoje zdechłe sumienie. Masz rację, spotkanie niczemu by nie służyło. Potwory udające ludzi należy omijać z daleka. Zabolało? No to teraz masz wreszcie realny powód, by mnie nienawidzić. Jesteś, nie - byłaś największą pomyłką mojego życia. Nie ma w tobie nic z człowieka. Jesteś zimną egoistyczną maszyną. A baterie się kiedyś zużyją.

Wysłano z aplikacji mobilnej WP Poczty

Narodzony na nowo

Zaczynam nowe życie!
Z konieczności będzie to
Życie wieczne

Publikacja w Akancie