już za dni kilka
rozbłysnę supernowąz mojego rozerwanego ciała
powstaną nowe gwiazdy i globy
moje łzy zapełnią ich morza
a krew będzie tętnić podskórnie
i wypływać jak lawa
użyźniając glebę
z pamięci o minionym życiu
dobry Bóg ulepi rękami ewolucji
najpiękniejsze kwiaty
i najniezwyklejsze zwierzęta
jakie tylko kiedyś sobie wyobraziłem
inne niż te w telewizji parku lesie
czy ogrodzie zoologicznym
kto wie
może w tych nowych rajach
stworzy też znowu pierwszych ludzi
już mądrzejszych niż Adam i Ewa
doskonalszych piękniejszych
bez cienia w duszach
a może znowu da szansę
tobie i mnie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz