Celowo unikasz mojej osoby
Bo ciągle mnie jeszcze kochaszMasz jednak mnóstwo powodów
Dla których mnie twardo odtrącasz
Przyjaźń ze mną byłaby bólem
Z którym nie dałabyś rady żyć
Chciałabyś bardzo bym cię przytulił
Ale się musisz z tym przed NIM kryć
Choć często łykasz łzy w tym ukryciu
Nic nie napiszesz nigdy do mnie
Nie chcesz rozmawiać o swoim życiu
Bo ono beze mnie wygląda okropnie
Większej bzdury wymyślić nie mogłem
Aż śmiech mnie skręca na kształt precla
Co ja mam w głowie - chyba pochodnię
Co ogniem strawiła mój rozum do cna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz