Otworzyłem zakład pogrzebowy.
I co? Żywego ducha.Otworzyłem księgarnię.
Nikt do niej nie zajrzał.
Otworzyłem sklep spożywczy.
Mam teraz zapasy do końca świata.
Z rozpaczy chciałem otworzyć żyły.
Po namyśle zamknąłem ten rozdział.
Od kiedy otworzyłem pierwszą butelkę
Drzwi się nie zamykają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz