Drogi przedziwnie mi się prostują,
Cel spłukał z siebie brudny kożuch mgły,Diabeł przeklina i głośno pomstuje,
Całkiem komiczne są jego łzy!
Coś się zmieniło, coś drgnęło w życiu,
Zgrzyt w głowie ustał jak po naprawie,
I się nie modlę do ciebie skrycie,
Bo nie obchodzisz mnie już prawie.
Tylko drobina z ciebie została
W mojej pamięci i głupim sercu,
Od ciepła słońca jak lód stopniałaś,
Nie chcę o tobie myśleć już więcej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz