Zapytałaś ją z przekąsem,
Co mogę zaoferować kobiecie.
Kobiety to ponad połowa ludzkości,
Więc skupmy się na konkrecie: tobie.
Udam głupiego i ci jednak odpowiem,
Ale tylko we własnej wyobraźni,
Poza tym to było pytanie retoryczne:
Nic.
To co mogłem, rozdałem innym kobietom,
Bo ciebie już nie było
I zostałem z wiecznie niespłaconym kredytem odnawialnym
Oraz dożywotnim długiem zaciągniętym u twojego pracodawcy
Na bardzo małe i niezbyt wygodne mieszkanie.
Ale ty masz już wszystko, niczego ode mnie nie potrzebujesz.
Aha, jedyne co dziś mam ci do zaoferowania
To słuchanie.
Nie będę się ośmieszać proponując romans,
Nie będę nadużywać poczty elektronicznej
Ani numeru telefonu,
Nie wyślę ci więcej żadnej szmiry mojego autorstwa,
Nie będę cię oceniać, masz swoją historię
Tak samo jak ja swoją, a one
Rozeszły się dawno temu
I teraz każde z nas opowiada inną.
Ale ja wierzę, że można się przyjaźnić
Pomimo głębokich różnic,
Bo jesteśmy ludźmi, potomkami tej samej
Mitochondrialnej Ewy.
To jest retoryczna odpowiedź,
Która nigdy nie padła,
Bo jej nie oczekiwałaś.
10.08.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz