piątek, 20 stycznia 2023

Precz z rutyną

Kategorycznie zabroniłem muzie przychodzić do mnie.
Teraz sam sobie biję brawo i prawię komplementy.
Bo taki twardy byłem że ojej.
Pióra, którymi naśmieciła w całym pokoju,
Zmiotłem na szufelkę i wysypałem przez okno,
Niech poudają śnieg nim rozwieje je wiatr.
W końcu to zima. Aktualnie.
A ja może wreszcie przestanę pisać o tych minionych.
Przyszłe niczego już nie przyniosą i zapanuje wreszcie błogi chaos,
Bo do tej pory wszystko było uporządkowane jak w klaserze:
Ja - proszę!
Ona - spierdalaj!
I jakoś się toczyło.
Teraz to się będzie działo.


03.01.2023

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie