Wiele lat temu szukałem pracy
Moja kumpela znała wtedy
Amerykańskie małżeństwo
On miał polskie korzenie i nazwisko
Goldsmith czy Kowalsky
Nie pamiętam
Otworzyli w Warszawie
Bar sałatkowy Snickers
Wtedy ta nazwa
Kojarzyła mi się jedynie z batonem
Do sufitu przymocowano
Podeszwami tenisówki
A stół z potrawami był wystylizowany
Na otwartą maskę samochodu
Chyba cadillaca
Być może różowego
Nieważne
Na rozmowę kwalifikacyjną
Pojechaliśmy razem
Tamci nie znali polskiego
A mój angielski wtedy
Ograniczał się do
My flowers is beautiful
I hate school
Too drunk to fuck
Oraz
Don't shoot! I'm pregnat!
Teraz umiem powiedzieć
Znacznie więcej:
Sorry! I don't speak english
Casting wypadł niepomyślnie
Amerykanie nie uwierzyli
Że koleś z kolcami na głowie
I choinkami z uszu może nie ćpać
Cóż...
Może zresztą mieli rację
Czasy się zmieniły
W fasfoodach obsługa
Ma przekłute twarze w takich miejscach
Że aż boli patrząc
I kolorowe ręce od tatuaży
A raz mnie i mojej rodzinie
Zamówione śmieciowe jedzenie
Wydawał umalowany koleś
Z dużym logo PORNHUB
Na przedramieniu
28.06.2023
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
każdy kościół na świecie i ten prowizoryczny gdzieś w afryce i sagrada familia w barcelonie to golgota i w każdym z nich każdego dnia roku z...
-
fizyka i metafizyka po nocnych koszmarach potrzebujemy kalorii i bezwarunkowej miłości głód fizyczny oszukuje się kawą i papierosem śn...
-
Małgośka (mówią mi) on jest z innej wsi on jest z innej wsi Inaczej modlą się inaczej kroją chleb nie dogadacie się nie dogadacie się 14.12....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz