Nienawidzę własnego poczucia humoru
Naprawdę!
Psuje mi wszystko
Kiedyś randki
A dziś kłótnie
Uniemożliwia podejmowanie
Życiowych decyzji
Zwłaszcza z gatunku tych najistotniejszych
Kiedyś chciałem się powiesić
Zamocowałem sznur
Zrobiłem pętlę
Przełożyłem przez nią głowę
Kazało mi wyobrazić sobie mnie
Wiszącego z wywalonym sinym ozorem
Plamą moczu pod nogami
I gaciami pełnymi gówna
Patos chwili przepadł bezpowrotnie
Zacząłem się śmiać
Zdjąłem pętlę
Spadłem ze stołka
I złamałem rękę
Naprawdę!
Psuje mi wszystko
Kiedyś randki
A dziś kłótnie
Uniemożliwia podejmowanie
Życiowych decyzji
Zwłaszcza z gatunku tych najistotniejszych
Kiedyś chciałem się powiesić
Zamocowałem sznur
Zrobiłem pętlę
Przełożyłem przez nią głowę
Już miałem wykopać
Stołek spod nóg
Aż tu przeczulenie na komizm sytuacyjnyKazało mi wyobrazić sobie mnie
Wiszącego z wywalonym sinym ozorem
Plamą moczu pod nogami
I gaciami pełnymi gówna
Patos chwili przepadł bezpowrotnie
Zacząłem się śmiać
Zdjąłem pętlę
Spadłem ze stołka
I złamałem rękę
08.07.2023
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz