A kiedy znów będę młody
Samodzielnie pokonam schody
Podwójnej helisy
W górę i w dół
Obejrzę dokładnie każdy gen
Usunę zeń
Przeznaczenie
Fatum zastąpię fartem
Zaś pecha - pychą
Będę się rozpychał łokciami
Wszelkie przeszkody rozwalę butami
Ciężkimi od gniewu
I po zgiętych karkach wrogów
Wejdę do elit
Wtedy one dysząc w twarz szampanem
Złożą na moich ustach
Zaślinione pocałunki
Drugi raz nie zmarnuję życia
11.08.2023
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz