To co się kotłuje w mojej głowie
Nie ma żadnego przełożenia na fakty
Kiedy ja budzę się w nocy kilka razy
Bo mózg maniacko mieli cię do wyrzygania
Po raz kolejny jak mak do ciasta
Ty słodko śpisz marząc o kolejnej potrawie
Wrzuconej na Facebooka
Nie pamiętając zupełnie o moim istnieniu
Bo jesteś panią swojego losu
Niestety mojego również
17.12.2024
wtorek, 17 grudnia 2024
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
jakoś tak niepostrzeżenie
w jasną osnowę lata zaplątał się jesienny wątek wciskając płaczliwy deszcz nocami gdy nikt nie patrzy czy to sabotaż wroga klasowego ud...
-
każdy kościół na świecie i ten prowizoryczny gdzieś w afryce i sagrada familia w barcelonie to golgota i w każdym z nich każdego dnia roku z...
-
fizyka i metafizyka po nocnych koszmarach potrzebujemy kalorii i bezwarunkowej miłości głód fizyczny oszukuje się kawą i papierosem śn...
-
Małgośka (mówią mi) on jest z odległej wsi on jest z odległej wsi Inaczej modlą się inaczej kroją chleb nie będzie z tego nic nie będzie z t...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz