niedziela, 23 marca 2025

"...i że ci nie odpuszczę aż do śmierci"

masz rację jestem toksyczny
tak wyglądają nasze osobliwe relacje
jednostronne splątanie kwantowe
im ty zimniejsza tym mam większy
kocioł w głowie choć mam kolejną żonę
i kolejne dziecko owoc kolejnej miłości

a jednak żyję tak jakbyś ciągle była
obecna choć nieobecna taka wariacja
na temat kota Schrödingera
i przez to ciągle mam wrażenie 
że ktoś wypędził cię z twojego ciała 
skradł tożsamość i PESEL nabrał kredytów 
i podszywa się rujnując ci reputację
że właściwie jakbyś umarła choć ciągle
i nadal widniejesz w ewidencji urzędów
płacisz podatki jesteś aktywna zawodowo
oraz w social mediach i wszędzie cię pełno
a tak naprawdę mieszkasz kątem 
w moim sercu i nie masz dokąd pójść
a ja nie mam gdzie cię opłakiwać
bo nie masz nawet symbolicznego grobu

zaciąłem się na pierwszym kawałku
choć płyta ma ich dużo więcej 
a ja nadal uznaję tylko introdukcję 
prawda jest taka że każde z nas 
jest sumą siebie z każdego dnia 
więc prawdziwa ty to niekoniecznie 
tylko ta z lat młodości może nawet
wtedy nie byłaś sobą tylko autokreacją

obawiam się że problem tkwi we mnie
przemedytować w spokoju muszę to

jeszcze 22.03.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie