prawda naprawdę wyzwala
za dużo już wiem
bym mógł ją dalej dźwigać
przeciąłem wszystkie pasożytnicze naczynia krwionośne przy samym sercu
i zrzuciłem z siebie
kości w skórzanym worku
zaklekotały jak kołatki trędowatych
obciążę to jeszcze kamieniami zaklęć
nigdy więcej nigdy więcej
utopię tę Marzannę
bo tylko śmierć rozsiewa
teraz może sobie iść na dno
z wystudiowanym uśmiechem
nic tu po mnie
27.03.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz