wtorek, 29 lipca 2025

Usłyszałem jego gitarę

W przejściu podziemnym
Między nocą a świtem
Poczęstowałem papierosem
Był rozmowny

"Obiecujący szarpidrut
Duży potencjał by zostać
Głosem pokolenia
To ja

To były pionierskie czasy
Można wreszcie było
Przeklinać w piosenkach
Bez ingerencji cenzury

Duże firmy biły się o mnie
Podtykając pod długopis
Kontrakty korzystne
Wyłącznie dla nich

Zbyt krótko wąchałem proch
Nabierali mnie i okradali
Pasąc kolejne podbródki
Powiedziałem im DOŚĆ!

Założyłem własną wytwórnię
Sam byłem prezesem
Członkiem zarządu
Impresario i księgowym

I te wszystkie osoby
Którym wreszcie mogłem 
Bezgranicznie zaufać...
Oni też mnie okradli"

29.07.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie