był jeszcze bardzo młody
nieopierzony gołowąs
nawet prochu nie wąchał
bo nie było na to czasu
przyjechał prosto z fabryki
w transporcie pełnym
takich jak on nowicjuszy
i jak oni był przerażony
niezły dostał przydział
starsi koledzy weterani walk
otoczyli go ojcowską opieką
dużo się od nich nauczył
gdy nadszedł rozkaz
ruszył z nimi w szyku
mając w pamięci ich słowa
"tygrysa bierz na cel i rąb"
pierwszego trafienia
nawet nie poczuł
pocisk odbił się od niego
i zabił biegnących obok
drugie było bolesne
rozerwało gąsienicę
bezradny ugrzązł w błocie
rycząc z bezsilności
za trzecim razem
przebiło mu bok
słyszał krzyki załogi
nikt nie zdołał się wydostać
odholowano go za linię frontu
spalone ciała wydobyto
wnętrze umyto porządnie
odzyskano co się dało
miał dużo szczęścia
został naprawiony
dziurę załatano
dostarczono nowy osprzęt
ale wojna się skończyła
więc zdecydowano że będzie
stał na cokole aby przypominać
o braterstwie i zwycięstwie
28.10.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz