(ucieczka z kina na wolność)
jesień się niebawem skończy
a we mnie stopniał lód
co trzymał w ciasnym gorsecie
egzoszkielecie
nie dającym swobodnie oddychać
znieruchomiałym myślom
przez co gapiłem się
na coraz bardziej pożółkły fotos
myśląc
że to cały film
skupiony na jednym szczególe
nie miałem pojęcia że akcja
już dawno poszła mocno do przodu
a niby główna bohaterka
była zaledwie jedną ze statystek
choć przecież byłem
współautorem scenariusza
a ona jak każda ambitna
podciągnęła się aktorsko
oszpeciła dla urody
i została gwiazdą na prowincji
15.11.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz