poniedziałek, 8 grudnia 2025

od tylu lat

nie mogę domknąć 
za tobą drzwi

odwracam się do nich plecami
dyskretnie opieram z całej siły
żeby nie puściły

nawet by sobie pomóc
niepostrzeżenie utyłem

a i tak co kilka lat
zimny wiatr otwiera je z hukiem
i widać w nich całą ciebie

wtedy ja jak zwykle
daję się nabrać jak dziecko
bo gdy podbiegam 
z nieumarłą nadzieją
twarz okazuje się 
maską z papier-mache
którą ktoś założył 
na sklepowego manekina
w ubraniu z epoki

08.12.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie