czwartek, 11 grudnia 2025

tańczę z tobą

obejmując cię mocno wpół
patrząc głęboko w oczy
trochę hardo
trochę władczo
trochę uwodzicielsko

a ty pachniesz tym wszystkim
co tak dobrze zapamiętałem
z czasów nim zmieniłaś perfumy
na bardziej nobilitujące

choć tancerzem jestem kiepskim
nie depczę ci po palcach
co zupełnie nie daje mi
nic do myślenia

nagle jakieś okno 
otwiera się z łoskotem
i silny podmuch wiatru
unosi figlarnie twoją suknię
odsłaniając nie zgrabne nogi
a jakąś niezdrowo siną mgłę
która za chwilę się rozwiewa
pozostawiając w moich rękach
poplamiony pożółkły obrus

zrozumiałem wtedy wreszcie
że jestem 
wysoko funkcjonującym schizofrenikiem

10.12.2025

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie