obejmując cię mocno wpół
patrząc głęboko w oczy
trochę hardo
trochę władczo
trochę uwodzicielsko
a ty pachniesz tym wszystkim
co tak dobrze zapamiętałem
z czasów nim zmieniłaś perfumy
na bardziej nobilitujące
choć tancerzem jestem kiepskim
nie depczę ci po palcach
co zupełnie nie daje mi
nic do myślenia
nagle jakieś okno
otwiera się z łoskotem
i silny podmuch wiatru
unosi figlarnie twoją suknię
odsłaniając nie zgrabne nogi
a jakąś niezdrowo siną mgłę
która za chwilę się rozwiewa
pozostawiając w moich rękach
poplamiony pożółkły obrus
zrozumiałem wtedy wreszcie
że jestem
wysoko funkcjonującym schizofrenikiem
10.12.2025
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz