piątek, 5 czerwca 2026

Widziałem cię na pogrzebie

Niewiele sobie z niego nie robiłaś
Popijałaś w kościele wodę z butelki
Z miną arystokratki z awansu społecznego
I uparcie omijałaś mnie wzrokiem

----

Nasze ulubione płyty gramofonowe 
Mają zatarte rowki od niesłuchania
Łatwo dziś je pomylić w muzeum
Ze zużytymi trzonowcami mamutów

----

Może rację masz właśnie ty
Redukując życie do zwierzęcego ciała
Dusza to tylko niepotrzebny balast
O który przez nieuwagę można wybić zęby

05.06.2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie