Żyję z nieswoim cieniem
W dodatku on zawsze jest przede mnąKażdego dnia widzę go wyraźnie
I pęka mi serce bo to twój cień
Jest moim przekleństwem nie dając zapomnieć
Jednocześnie jego widok sprawia mi radość
Bo ciebie już nigdy nie zobaczę
A nie zostały mi żadne twoje zdjęcia na pamiątkę
Jeśli umrzesz przede mną
Ukradnę z nagrobka twoją fotografię na porcelanie
Nie będzie to profanacja tylko czyn z miłości
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz