Nic mnie już nie wzrusza
Serca nie poruszaWszystko jakieś obojętno-obce
Nuży mnie to życie
Śmierdzi mięsa gniciem
Nawet już obrzydły mi manowce
Sny się głupie czają
Czasu wyglądają
By do reszty w bagnie mnie pogrążyć
Siły ze mnie spiją
Jak glisty się wijąc
A rano - do pracy trzeba zdążyć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz