Od kiedy ideał sięgnął bruku
Zrobiło się w salonie dużo miejscaI bruk zaczął rościć sobie pretensje
Do zajęcia zwolnionej niszy
Swój awans społeczny
Zaczął od wynalezienia
Technik powielania odgłosu
Stukotu tańczących buciorów
By móc wzorem perskich Nieśmiertelnych
Szybko zastępować swoich poległych
W ten sposób utrwalił wizerunek niepokonanego
Ażeby zyskać uznanie
Znoszone odzienie zastąpił smokingiem
Który z każdym następującym pokoleniem
Leżał coraz wiarygodniej
Jego nieprawe pochodzenie
Jest jednak słyszalne
Nawet w pompatycznych suitach
Odgrywanych mechanicznie
Na prawnukach pianoli i katarynki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz