sobota, 18 czerwca 2022

Godzina dwudziesta piąta

Nie ma takiej godziny. Dlatego
bezkarnie z niej korzystam
i robię rzeczy, na które normalnie
nigdy bym się nie odważył ze strachu
przed wstydem:
karmię głodnych
poję spragnionych
nagich przyodziewam
podróżnych w dom przyjmuję
więźniów pocieszam
chorych nawiedzam
a umarłych grzebię.
Zaś nazajutrz będę echem śmiechu
pełnego pogardy z naiwnych samarytan,
bo tego wymaga moja pozycja społeczna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie