Trafiłaś mnie celnie
Jesteś prawdziwym fachowcem
Nie szukałaś dogodnej pozycji
Nie musiałaś planować, kiedy
Nie obserwowałaś mnie dyskretnie
Aby dokładnie poznać rozkład moich zajęć
Nie zagłębiałaś się w plany mieszkania
ani topografię terenu
Nie stosowałaś kamuflażu,
żeby podejść możliwie najbliżej
Po mistrzowsku trafiłaś ot tak
niby od niechcenia
W moje poczucie wartości
Odbierając mi dumę
Jakby było ci ciągle za mało
A jednak popełniłaś jeden istotny błąd
Nie dobiłaś mnie - przeżyłem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz