Świszczy wiatr
Niczym batChyli stare drzewa
Pnie drzew trzeszczą
Śmierć im wieszcząc
Nadciąga ulewa
Pies nos marszczy
Cicho warczy
Złości go pogoda
W spadłych liściach
Kasztan błyska
Ciesząc oko Boga
Wkoło błoto
Ja z ochotą
Topię stare buty
Buty grzęzną
Nogi więzną
Ot droga na skróty
Pies łeb zwiesił
I się zbiesił
W ziemi ryje nosem
Gwiżdżę głośno
Pies się ocknął
Gapi się z ukosa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz