Ta Noc choć tak cudowna
Nie jest zdarzeniem magicznymSprawiła ją Miłość ogromna
Co w kosztach nie liczy się z niczym
Miłość dała się zmiażdżyć
Byśmy w otchłań nie wpadli
Dała się opluć obnażyć
By wyrwać nas z ciemnej matni
Cierpiąc niezasłużenie
Z agonii ostatnim akordem
Zburzyła mury więzienia
Spłoszyła piekielną hordę
A od nas chce tylko wyboru
Wolnego bez ponaglania:
Czy chcemy z Nią iść do domu
Czy nadal bałwanom się kłaniać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz