piątek, 17 czerwca 2022

Nareszcie coś optymistycznego

Chciałbym napisać o moich rozterkach,
Lub o tym, co zasnąć nie daje.
A tu akurat sumienie nie nęka
I wszystko pachnie majem.

Gdzieś czmychnęły głupie dylematy,
Gorące uczucia popiłem zimną wodą
I nic nie doskwiera, a poniesione straty
Obchodzą tyle, co pogoń za modą.

Zobojętniałem na śpiew syreni,
Nie skaczę za burtę byś kości ogryzła.
Musisz kimś innym trzewia wypełnić,
Bo jakoś mi dziwnie obrzydłaś.

Szkoda każdej sekundy życia,
Za dużo ich poświęciłem tobie:
Długie lata tęskniłem w ukryciu,
Coś ty zrobiła mej głowie?

Nie mam potrzeby popadać w szaleństwo,
Więc obrót na pięcie i idę przed siebie,
A moja przyszłość, jak słodkie maleństwo,
Gaworzy uroczo i głośno się śmieje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie