niedziela, 12 czerwca 2022

Nielegalny psi cmentarz

Las modlitwy szemrze szeptem
Prosząc o wieczne odpoczywanie
Leśni to miejsce traktują z respektem
Bo wiedzą że czas przyjdzie i na nich

Tutaj się kończy udomowienie
Wszystko powraca do stanu dzikości
Tutaj się wraca aby wspomnieniem
Chociaż na chwilę ożywić ich kości

Choć tymczasowość stała się prochem
To one brykają na Łąkach Niebieskich
Nic już nie boli a z każdym oddechem
Radością napełnia się żywot ich pieski

Kiedyś gdy nas do ziemi już złożą
One wybiegną na powitanie
I każdy pysk na kolanie położy
Popatrzy ślepiami pełnymi kochania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie