piątek, 17 czerwca 2022

Nigdy więcej

Już ci nigdy nie poświęcę ani wersa,
Nie chcesz mnie znać? I dobrze! Vice versa!

Twoja pycha, choć rozdyma cię jak balon,
Nieznośnie jak beton nad głową ciąży.
Z podobnych sobie kukieł stworzyłaś salon:
Gniazdo jadowicie uśmiechniętych węży.

Czczą gadaniną zagłuszasz pustkę duszy,
Stałaś się dla siebie celem samym w sobie.
Czy ciebie coś jeszcze umie dzisiaj wzruszyć?
Czy będzie komu zapłakać nad twoim grobem?

Gówno mnie to dzisiaj obchodzi.
Wracam do siebie. Piwo się chłodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie