A gdy już będę umierać
I umysł okryje całunTy wtedy do mnie przyjdziesz
I nieważne że tylko ja cię zobaczę
To nawet lepiej
Nie będziesz się brzydzić moich zsiniałych ust
Choć za chwilę będę padliną
Pochylisz się nade mną
Czoło muśniesz lokami
Jak kiedyś
Szepniesz mi do ucha to
Na co czekałem od... już nie pamiętam
I nawet mnie nie oszukasz
Bo to przecież nie będziesz
Prawdziwa ty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz