poniedziałek, 13 czerwca 2022

Potęga złudzeń optycznych

Dotknąłem dziś przechodząc muru twojej szkoły,
A Ziemia obiegła Słońce trzydzieści razy wstecz,
I obraz się objawił - nieostry, zamglony,
Oczami zamrugałem i wszystko znikło precz.

Jednak w wyobraźni zostały powidoki,
I widzę coś dawnego, choć powieki opuściłem,
Łzy nie chcą ich zmyć, więc zmagam się ze wzrokiem,
Pięściami wściekle oczy trę, choć już brakuje siły.

Nie chcę znów oglądać miedzianozłotych loków,
Ni ust wyrzeźbionych przez dawnego mistrza,
I uśmiechu, co odsłania rząd błyszczących zębów...
Oparłem się o drzewo, by zaczerpnąć powietrza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie