poniedziałek, 13 czerwca 2022

Autoportret bez ciebie

Niestety nie jestem człowiem światowym,
Języków obcych do dziś nie posiadam,
Więc nie dziw, że w życiu zawodowym,
Nie za specjalnie mi się układa.

Maniery moje są raczej proste,
Bo nie znam się na ozdobnikach,
A słowa zza zębów kłują jak osty
Rosnące dziko wzdłuż krawężników.

Urody jestem raczej dość marnej,
Geny przyniosły skłonność do tycia,
Sylwetki nie mam więc idealnej,
A włosy mi wyszły w połowie życia.

Wzrost poniżej obecnej średniej,
Od lat okulary i nadal jąkanie,
IQ nie powala, raczej przeciętne;
Przez defekt w głowie nie dla mnie taniec.

Nigdy nie miałem wzięcia u dziewczyn,
Bo w ruchach byłem za mało zgrabny;
Do świata miałem stosunek niechętny,
Nie byłem także zwierzęciem stadnym.

Ubieram się uparcie okropnie,
Jak gdyby się zatrzymał czas:
Ciężkie buciory, znoszone spodnie,
Skórzana kurtka i gruby pas.

Kiedy dorosłem, niby zmądrzałem,
Skończyłem nawet jakieś tam studia,
Lecz ciągle jestem tamtym chłopakiem,
Tylko smutniejszym, bo milczysz jak studnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Publikacja w Akancie