Nie interesuje mnie wcale opinia bankstera
Co ty wiesz pasożycie o trudzie tworzeniaUmiesz tylko naiwnych frajerów zwodzić
Poniżyć i zniszczyć by sobie dogodzić
Twoim narkotykiem jest świat finansjery
Nie służysz ludziom a czekasz na ordery
Lubisz gdy cię szef pogłaszcze po łebku
A ty wtedy aż piszczysz potulny kundelku
Wszystkich wokół traktujesz użytecznie
Nikogo nie pokochasz bo to niebezpieczne
Uważasz że lepiej jest nie mieć serca
I postępujesz jak potencjalny morderca
Na swoim profilu uśmiechasz się fałszywie
Do tysięcy przyjaciół co cię mają w tyle
Gratulując rozwoju zgrzytają zębami
A gdy zaczniesz tonąć to nie licz na nich
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz