Osierocone słowa
Unoszą się na wietrzeBezpańskie wyznania miłości
Kołują razem z liśćmi
Nim różnica ciśnień
Roztrzaska je o chodnik
Zwietrzałe przysięgi
Mieszają się z ulicznym kurzem
A martwe życzenia pomyślności
Imitując pstrokacizną ulotki reklamowe
Wypadają z ulicznych koszy
U wejścia do metra
I tylko obelgi zawsze mają
Stałe zameldowanie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz