Sprawy już zaszły za daleko,
Piwo się nawarzyłoI rozlało mleko;
Erozja wspólne ślady zatarła,
A duszę uczyniła
Nieśmiertelnie martwą;
Z czasem inności się pogłębiły,
Nie przemogę tego,
Opuściła mnie siła;
Wszystko, co było, strawił czas,
Nie naprawię, co złego,
Bo nie ma nas.
Miejsca, do których nigdy nie wrócę,
Cicho skamlą i patrzą mi w oczy,
Do dziś nie mogą głupiutkie zrozumieć,
Czemu tylko cienie bezcielesne kroczą.
Nie jestem od nich wcale mądrzejszy,
Bo gdy idzie o ciebie rozsądek zawodzi:
Zębami szarpię w szaleństwie najpierwszy
Serce, choć to dziś nikogo nie obchodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz