Na jakim ołtarzu jestem składany?
Które z bóstw pragnie nasycić się dymem?Jak dawny patriarcha podrzynasz mi gardło
I mój głos załamuje się
Zamieniając w głuchy szloch
Ciało rozcinasz na dwoje
Zgodnie z jego dwuboczną symetrią
Każdy bezlitosny cios topora odczuwam głęboko
Od mostka do podbrzusza
I po kręgosłup
Doświadczam tego bardzo często
Wieczorową porą
Dlatego boję się
Kłaść spać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz