Nic po nas nie zostało
Nawet nie ruiny W cieniu których mógłbym usiąść
I przywoływać po imieniu
Wygłodniałe bezpańskie strzępy czasu
Będącego kiedyś naszym
w jasną osnowę lata zaplątał się jesienny wątek wciskając płaczliwy deszcz nocami gdy nikt nie patrzy czy to sabotaż wroga klasowego ud...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz