Ogarnęła mnie niemoc płciowa,
bo już sam nie wiemjakiej płci naprawdę jestem.
Czy czując pociąg do kobiety
nie jestem przypadkiem
nieświadomą jeszcze niczego
transseksualną lesbijką?
A może z freudowskiej
zazdrości o penisa
właśnie dlatego go posiadam?
Z drugiej strony
mam zazdrościć go sam sobie?
Wtedy byłbym istotą obupłciową
w jednym (męskim) ciele
choć rozdzieranym przez
wewnętrzną wojnę pomiędzy
Marsem a Wenus.
Strasznie się to wszystko
pokomplikowało przez ostatnie lata.
A kiedyś naiwnie uważałem,
że jestem po prostu mężczyzną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz