A kiedy już się z ciebie wyleczę
I głodny ołtarz posiwieje kurzem,Żerców wybiję, twój chram zburzę,
Ziemię odkażę solą i mieczem -
Co wtedy?
Gdy umysł wreszcie spokój odzyska,
Ciśnienie i tętno dojdą do normy,
Świat przyoblecze właściwą formę,
Żyły zaszyte przestaną krwią tryskać -
Co wtedy?
Czy się odnajdę w rzeczywistości,
Która nareszcie dojdzie do głosu,
A może żyć w niej będzie nie sposób,
Bo tu nie miejsce dla wrażliwości -
Co wtedy?
A jak mnie zawoła głos syreni,
Słyszalny tylko pod czerepem
I zbałamuci znanym śmiechem,
Otoczy znów korowód cieni -
Co wtedy???
18.08.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz