Możesz sobie dziś ze mnie szydzić
Możesz i w głos się ze mnie śmiaćI tak się będę się za ciebie modlić
Choćby to miało do śmierci trwać
Prawdziwa zostałaś w małej karteczce
Którą schowałem złożoną na dwoje -
W niej ukryta jak w hostii bluźnierczej
Bezgłośnie wymawiasz imię moje
Gdy jest w dłoni czuję twoje serce
Bo bije radosnym oczekiwaniem
I moje od razu wciąż prędzej i prędzej
Pragnie jak wtedy z tobą spotkania
Wzruszenie wsiąka w papier jak krew
(Jak dobrze że łzy koloru nie mają)
Bo życie skończyło już naszą grę
Na cztery ręce - kontrakt zrywając
14.08.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz