Na samą myśl o tym
Że muszę jechać do pracyRobi mi się niedobrze
A jednak pod koniec dnia
Nie potrafię po prostu
Ubrać się i iść do domu
Papierosy mnie wykańczają
Niszczą zdrowie
Wpędzają w nędzę
Materialną i moralną
Ale nie umiem i nie chcę
Obejść się bez nich
Zostawiłaś mnie
Dla lepszych perspektyw
A potem przez lata niszczyłaś
Bawiąc się mną jak z psem
A ja do dziś cię usprawiedliwiam
I czekam na sms od ciebie
22.12.2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz